¤ Chandeen - The Waking Dream ¤



Hyperium Records
1996

Ocena:
4

1. Papillion (it's easy to fly), 2. Walking Through the Rain, 3. Silver Days, 4. Anyone's View to the Inside, 5. In Power We Entrust the Love Advocated, 6. Before Sunrise, 7. My Life, 8. To the Wild Roses, 9. See the Light, 10. Killing


Trochę już stary, przykurzony krążek, wygrzebany jak zwykle zresztą całkiem przypadkiem, i już nie mogę się od niego opędzić od paru ładnych dni. W zasadzie nie słucham nic innego - nawet gdy jest cisza, brzmi mi w głowie, w wątrobie, w rękach, wszędzie generalnie. Czemu? Bo jest witalny, zaraźliwy, odważny, i pomysłowy, choć przyznaję, że momentami kiczowaty. To mój pierwszy kontakt z tą formacją, nic o niej w zasadzie nie wiem, poza tym co mogę stwierdzić organoleptycznie - dominują dramatyczne głosy damskie, ale i chwilami dołącza też facet (mieszanka bardzo udana), a panie stawiają na właściwe wzorce - Liz Fraser, Bjork, Tracy Thorn, Beth Gibbons, chociaż najbardziej na Sandrę o mrocznym zabarwieniu. Muzycznie krążek prezentuje się jako szalona acz ujednolicona mieszanka - napewno słychać tu coś w rodzaju popowego dark wave pełnego 'nastrojowych' tekstów o topniejących ciałach i silnej wierze, napewno też pojawiają się bująjące bity jakie w tamtym czasie rządziły sceną 'brzmień ambitnych', dużo ballad z pianinem i głośnogrającym zestawem instrumentów żywych, a chwilami wręcz scenograficzny ambient bez cienia kształtu i koloru. Do kupy rzecz biorąc - kompletny odlot, genialna rozrywka muzyczna, podśpiewywane pod nosem teksty w drodze do pracy i do domu, i alkohol w mózgu gdzie staję się częścią zespołu na scenie dla niewidzialnej widowni. To krążek przede wszystkim dla zwolenników bladych twarzy, ale klimat, teatralność, mnóstwo warstw dźwiękowych, a także oddane sprawie wokale każą mi polecać tą płytę odważnym i otwartym na muzykę niekoniecznie poszukującą, ale w którą da się wjechać jak nożem w masło. Chociaż alkohol się przydaje.

-- eliks [12 sierpnia 2007]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.024 s.