¤ Artefakto - Interruptor ¤



Opcion Sonica
1997

Ocena:
4

1. Overcome, 2. Sumisión, 3. Codes, 4. Transmute, 5. Switcher, 6. Poder, 7. Shut down, 8. Solar, 9. Narcolepsia (remixed by Modula 3)


Artefakto to trzyosobowy zespół pochodzący z Meksyku. Ich ostatnia produkcja - "Interruptor" przynosi zmianę w muzyce w porównaniu do dwóch poprzednich płyt - "Des-Construccion" i "Tierra Eléctrica". Grupa zaczęła bardziej koncentrować się na strukturze utworów, dźwiękach, a mniej na ich przydatności tanecznej, że tak to określę. Płyta zaczyna się od "Overcome", gdzie trance miesza się z electro, a wszystko to jest doprawione delikatną gitarą, w sumie ciekawy kawałek. Nie jest to żaden ciężki industrial, raczej lekkie electro, miłe zarówno dla kogoś, kto lubi się dokładnie wsłuchać w dźwięki jak i dla fanatyka parkietu. Czyli do posłuchania i do potańczenia. Wszystko to kontynuuje "Sumisión". Znowu gdzieś w tle jest gitara, a na plan pierwszy wysuwa się sztywny, surowy rytm i mocny wokal, tym razem w języku hiszpańskim. Utwór trzeci to "Coder", który jest "hitem" tej płyty. Szybszy, mocniejszy beat, cięższy rytm i bardziej agresywny wokal czynią ten kawałek bardzo dobrym, może nie innowacyjnym, ale to wciąż dobre, szybkie electro. "Switcher" jest z kolei spokojniejszy, z typowo synth-popowymi sekwencjami i delikatnie przetworzonym wokalem. Trochę to kojarzy się z dokonaniami geniuszy z Abscess. "Poder" też jest interesujący, brzmienie jest potęgowane poprzez narastający beat, co chwilę towarzyszą mu nowe, "kosmiczne" dźwięki. Tym razem jako porównanie przychodzi mi na myśl Evils Toy (ale to w wersji nowszej). Na końcu mamy znaną z "Des-Construccion", "Narcolepsię", która tu została zmiksowana przez Modula 3. Tło utworu brzmi niczym noise industrial, momentami słychać też break-beat, a kawałek ten różni się dość zasadniczo od pozostałych. Jeśli całą płytę miałbym porównać do czegoś bardziej znanego, to wymieniłbym przede wszystkim Abscess i haujobb. Ogólnie płyta interesująca, dobrze zrealizowana i aż dziwne, że zespół pochodzi aż z Meksyku (a nie np. z Polski :)) ).

-- mike [1997]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.043 s.