¤ De/Vision - Noob ¤



E-Wave Records 2007

Ocena:
4

1. What You Deserve, 2. Obsolete, 3. Nine Lives, 4. Life Is Suffering, 5. Death of Me, 6. Flavour of the Week, 7. Deep Blue, 8. Love Will Find a Way (Noob-version), 9. See What I See, 10. Living Fast Dying Young, 11. The Far Side of the Moon, 12. What It Feels Like, 13. The Enemy Inside


Przy okazji wydania "Best of…" Steffen i Thomas wydali promocyjnego singla "Love Will Find a Way", który to był jednym z najciekawszych utworów tej grupy od czasów "Void". Czyli od dawien dawna. Zastanawiałem się, czy ta lekka metamorfoza z nudnego brzmienia znanego z ostatnich płyt będzie miała dalszy ciąg na "Noob". Album co niektórzy opisywali jako dziełko w stylu "Monosexa". Czy mylili się?
Mylili się, bo "Monosex" jest niedościgniony, a "Noob" nie dorównuje również "Void". Jednak jest to płyta lepsza od wszystkich nagranych po "Void", czyli ogromny sukces!
Kiedy wydawało się, że De/Vision na zawsze zostanie zespołem bardziej 'pop', niż 'synth', oni nagrali naprawdę dobrą płytę. Dobrą, nie przeciętną, ale nie wybitną, bo też trudno na tym polu nagrać coś wybitnego. 'Nowicjusza' jednak słucham od dłuższego czasu, co było raczej niemożliwe przy poprzednich płytach i nie nudzi. To nadal 'ładne' melodie, spokojne często, ale już nie brzmią jakby zostały napisane w ciągu paru godzin, zapadają na dłużej w pamięć.
Siłą tego albumu są jednak szybsze momenty. I tak oto rewelacyjny jest "What You Deserve" - bardzo nawiązujący do twórczości Depeche Mode, ale refren powala. Drugi ciekawy moment to "Flavour of the Week" Bardzo kontrowersyjny kawałek ze względu na brzmienie i tekst, istne disco. Ja lubię jednak takie właśnie wesołe, skoczne numery i jestem pewien, że będzie to murowany hit na koncertach. Jeden z lepszych kawałków w twórczości tej grupy (o zgrozo, chciałoby się rzec, zachwycać się taką 'wiochą';) Wyróżniam jeszcze "Living Fast Dying Young", znane już "Love Will Find a Way" (w zmienionej wersji) i szczególnie agresywne "What It Feels Like", ale z typowym dla De/Vision refrenem, czyli lekko, zwiewnie, cukierkowo. Jednak nawet taka dawka słodyczy nie spowodowała zgagi u mnie.
Podobnie jak cały "Noob". Wprost przeciwnie, po parokrotnej konsumpcji tej płyty odczuwam zadowolenie, które ostatni raz miało miejsce siedem lat temu.

-- mike [5 października 2007]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje De/Vision:
De/Vision - Best of... -- mike [19 czerwca 2007]
De/Vision - Devolution -- mike [9 marca 2004]
De/Vision - Monosex -- mike [listopad 1999]
De/Vision - Popgefahr -- mike [29 listopada 2010]
De/Vision - Subkutan -- r@ [24 lutego 2006]
De/Vision - Two -- mike [17 listopada 2001]
De/Vision - Unplugged -- mike [28 sierpnia 2002]
De/Vision - Void -- mike [2000]
De/Vision - Zehn -- mike [9 marca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.021 s.