¤ Marching Dynamics - Nailsleeper ¤



Hymen 2007

Ocena:
4

1. Tapping Intelligent Nature, 2. The Dead Live by Love, 3. Asps, 4. Lashings, 5. Un Fall Able, 6. Them in Salt, 7. Tangible Madness, 8. Mutant Moth in British Smog, 9. Insolence, 10. Nailsleeper, 11. Stoic, 12. Rival System, 13. Dark They Were and Golden Eyed, 14. Our Decadent Sins Will Reap Discipline, 15. Luring Mintmasters, 16. Curing the Wet Mouse


Pomysłów (może nie do końca własnych) na płytę miał kilka. Skończyło się na wydaniu w ubiegłym roku pod szyldem rhythmnoise'owego projektu The Operative albumu "An Adoring Circle of Radical Calamity" (Crunch Pod, 2006) łączącego w sobie elementy postmodernistycznej metafizyki okraszonej szczyptą electro funkowego humoru. Krążą plotki, iż materiał ten powstał we współpracy z Tedem Phelpsem - jednak klawiszowiec Imperative Reaction unika jednoznacznej odpowiedzi. Mowa oczywiście o Shane'ie Talada, fundatorze niezależnej oficyny MECHaNISMz, aktywnym, mogącym pochwalić się bogatą przeszłością instrumentalistą i wokalistą z miasta aniołów.

W tym roku Hymen wydaje materiał jego kolejnego projektu - Marching Dynamics, który trudno poddać jednoznacznej klasyfikacji, i to nie ze względu na jakiekolwiek niekonwencjonalne techniki zastosowane przy jego powstawaniu, a bardziej za jego stylistyczną niespójność. "Nailsleeper" - obok eksperymentalnych zagrywek przypominających 'kształtem' kreacje twórcy "Windowlicker"(APX), a będą to "Tapping Intelligent Nature" i "The Dead Live by Love", znajdziemy bogate strukturalnie, wielowątkowe, zaskakujące, zaromatyzowane wonnościami wysokich gór i malowniczo położonych dolin, doskonałe na samotne wieczory "Asps", tytułowe "Nailsleeper", czy "Curing the Wet Mouse". To nie koniec 'niespodzianek'. "Mutant Moth in British Smog", "Tangible Madness" (choć nie tylko one) korzystają z technik skutecznie uprawianych przez formacje pokroju Mnemonic, Stendeck, oraz Displacer. Trzeba tu oddać, że uczeń z niego pilny, lekcje odrabia starannie, urzekając należytą dbałością o szczegóły.

Dla przeciw:wagi na drugiej szali warto postawić wtrącone między numery 4 i 6 - "Un Fall Able", które na tle swojego otoczenia prezentuje poziom 'niekoniecznie poprawnego merytorycznie' transu. Inspiracji "Lashings" oraz "Stoic" zdecydowanie upatrywałbym wśród kontrastów dynamicznych i załamań rytmicznych uprawianych przez Architect, kładąc nacisk na ostatnie dwa albumy tego projektu. Paramnezja gwarantowana;-).

Nazwanie "Nailsleeper" albumem arcyciekawym byłoby nadużyciem. Obcowanie z nim nie spowoduje ani uszczerbku na zdrowiu, ani też sennych koszmarów. Zagładę błonie bębenkowej niosą jedynie nienaturalnie wysokie tony, których namiastkę serwują m.in. "The Dead Live by Love" oraz "Dark They Were and Golden Eyed";-). Ale i ten typ dźwięków znajduje swoich amatorów. Największy minus? W tym przypadku jest to niejednorodność zgromadzonego materiału.

-- vigoslugbait [24 listopada 2007]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.005 s.