¤ Anthill - Love ¤



Sound Association 2007

1. Miasto w słońcu, 2. Love, 3. Great Destroyer, 4. Podwodne dzieci, 5. Spokój, 6. Imergins, 7. Film Music, 8. Low Life, 9. Leżę w ogrodzie, patrzę w niebo


Najświeższe pomysły pojawiają się czasem z całkiem niespodziewanej strony - przykładem tego najnowszy album krakowskiego producenta Krzysztofa Mandreli, ukrywającego się pod pseudonimem Anthill. "Love" to zaskakująco nowatorskie spojrzenie na niemiłosiernie ostatnio eksploatowaną estetykę IDM.
Oryginalność zawartych na albumie pomysłów jest najbardziej słyszalna w warstwie rytmicznej. Tutaj nie ma chrzęszczących i chroboczących bitów połamanych na różne sposoby. Przeciwnie - rytmy są nieoczywiste, nad wyraz oszczędne, wywiedzione z miarowych pochodów basu ("Spokój"), oparte na wewnętrznym pulsie muzyki ("Imergins"). Czasem wprawiają w zdumienie swą pomysłowością - jak choćby przypominając charakterystyczny podkład "Riders of the Storm" The Doors w "Great Destroyer" czy "Bela Lugosi's Dead" Bauhausu w "Low Life". Raz słychać w nich echa nowofalowego funku - jak w "Imergins", a kiedy indziej - berlińskiego techno-dubu - choćby w "Podwodnych dzieciach".
Te abstrakcyjne struktury rytmiczne oplatają rozmieszczone przeważnie na drugim planie delikatne partie syntezatorów - wpisane w tło ("Love"), o monochromatycznych barwach ("Miasto w słońcu"), pocięte na z gracją pląsające akordy ("Podwodne dzieci"), tworzące odrealniony klimat onirycznej rzeczywistości balansującej między snem a jawą.
Ten niezwykły nastrój wspomagają liczne sample dźwięków otoczenia wykorzystane przez Anthilla - hałasy uliczne, śmiechy dzieci, śpiew ptaków, plusk wody. Posklejane z syntetycznymi szumami i trzaskami o metalicznym brzmieniu, łączą ambientową wrażliwość z postindustrialnym zacięciem ("Leżę w ogrodzie, patrzę na niebo").
Naczelnym wyznacznikiem tej płyty jest jednak oszczędność w stosowaniu środków wyrazu - dzięki temu muzyka z "Love" nie jest przeładowana, zachowuje przestrzenny charakter i tworzy fascynujący klimat.


Paweł Gzyl / www.gaz-eta.vivo.pl

-- Pawel Gzyl [25 listopada 2007]



ostatnie recenzje autora:
Black Dog, The - Further Vexations -- [14 maja 2009]
Pendle Coven - Self Assessment -- [14 maja 2009]
Cabaret Voltaire - Kora! Kora! Kora! -- [13 maja 2009]
Point 7 - What? -- [13 maja 2009]
Aux 88 - Mad Scientist -- [13 maja 2009]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.