¤ Deadbeat - Journeyman's Annual ¤



~scape
2007

Ocena:
1

1. Lost Luggage, 2. Melbourne Round Midnight, 3. Night Train to Paris, 4. Refund Me, 5. Where Has My Love Gone, 6. Deep in Country, 7. Turbolence, 8. Gimme a Little Slack, 9. Gimme a Little Dub, 10. Loneliness and Revelry, 11. Black Stacey (remix by Deadbeat)


Z początku nie chciałem w ogóle o tej płycie wspominać, ale jestem dziś nastawiony na 'nie', więc idą konie po betonie. Jest wielu, wielu artystów uchodzących na tym świecie za wybitnych, których talentu ja żadną siłą nie jestem w stanie objąć swoim rozumem, i przez to urażony swoim niezrozumieniem daję ujść swojemu bardzo niskiemu o nich mniemaniu. Deadbeat ową listę otwiera i zamyka, razem zresztą z Murcofem, który nomen omen nagrał ostatnio całkiem ładny "Cosmos"; najnowsza wypocina Scotta Monteitha to potwierdzenie wszystkiego czego się obawiałem słuchając przedostatniego "New World Observer", kiedy to już wówczas zapaliła się lampka ostrzegawcza. Projekt poszedł w hip-hop, tłuste bity, kanapy, wypas, beczułki, zółwiki, estetykę Ninja Tune, i temu podobne klimaty. Jeszcze jakaś cząstka mnie liczyła, iż skoro wciąż szafuje się tutaj słowem 'Dub', to być może może może... Tymczasem jak wiadomo może robi jeszcze większą różnicę niż prawie, a zatem płycizna i pustota zgromadzonych tu tworów tym bardziej mnie zawiodła; nie kumam tego fenomenu wkładania hip-hopu w elektronikę estetyczną (co innego taneczną, jak drum'n'bass...), nie czaję ani jednego kawałka od Prefuse, Bonobo, Beans, Lidell, itp., nie podzielam postawy rozentuzjazmowanych w tego typu dźwiękach osobach z nadwyżką intelektu, która pozwala dojrzeć w tej wilgotnej piwnicy światełko artystycznego geniuszu. Być może przyjdzie mi to z czasem, ale teraz stanowczo odradzam, o ile ktoś poszukuje elektroniki zarówno estetycznej jak i kinetycznej - jest wystarczająco muzycznego shitu na tym świecie, aby mieć z czego wybierać do czwartku po południu.

-- eliks [10 grudnia 2007]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Deadbeat:
Deadbeat - New World Observer -- eliks [16 lipca 2005]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.