¤ Funke, Sascha - Mango ¤



BPitch Control 2008

Ocena:
4

1. Mango, 2. We Are Facing the Sun, 3. Feather, 4. Take a Chance With Me, 5. Summer Rain, 6. Double Checked, 7. Lotre (mehr fleisch), 8. Chemin des Figons, 9. The Fortune Cookie Symphony


Świadoma rezygnacja z buntowniczego i idealistycznego ducha, celowe i irytujące totalną bezideowością nastawienie na konsumpcję i czerpanie hedonistycznej przyjemności wiodą za sobą kres poszanowania wartości. Skąd bierze się entuzjastyczna akceptacja zagrożeń, które niosą postęp oraz związany z nim kult konsumpcjonizmu. Dlaczego w miejsce instytucji kulturalnych powstają dyskonty spożywcze? Żenujący upadek kultury, tradycji oraz dobrego smaku...

Wizja globalnej katastrofy wywołana 'zachłyśnięciem się' wytworami bezmyślnej pogoni za 'próżnością' zawiodła scenę rave niemalże na skraj obyczajowej przepaści. Jakież to szczęście, że z tego ekskrementu wyłaniają się czasem takie perełki jak Dominik Eulberg, Ben Klock, Paul Kalkbrenner czy Sascha Funke. "Mango" to drugi w katalogu berlińskiej wytwórni BPitch Control, album niemieckiego DJ-a, ostatniego z czwórki wymienionych, który jeszcze nie tak dawno propagował brzmienia spod znaku 'house-driven techno' ("Bravo", 2003).

Ze względu na obecność rezonującego podbicia pojawiających się tu i ówdzie z wolnej stopy łagodnie opadających instrumentów klawiszowych (m.in w tytułowym "Mango", "We Are Facing the Sun") po drodze tej płycie do 'guzikowej opowieści' Folie Stefana Thora - wystarczy sięgnąć do jego "Eyeppenies". Wierne odwzorowanie motywów 'szarpanych', podszytych przytulnie zapętlającymi się cyfrowymi obrzeżami, podkreśla mozolną pracę z bankiem brzmień jaką Funke wykonał podczas prac nad albumem. "Mango" nie stroni od naturalnych aplikacji. W końcowych fragmentach "Summer Rain" pojawia się słowiczy trel opływający strugami pachnącego deszczu.

Mimo iż przez lwią część materiału przetaczają się 'wielostrumieniowe transowe chillouty' w zamykającym zestawienie "The Fortune Cookie Symphony" pojawia się sugestywna narracja zmyślnie uwikłana w narkotyczną ezoterię.

Nie można odmówić tej płycie uroku. Dużo pożywnej, pozytywnej energii...

-- vigoslugbait [25 marca 2008]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.