¤ End.user - Left  ¤



Ohm Resistance 2008

Ocena:
4

1. In My Sleep Instead of in My Life, 2. Left, 3. Black Light (ft. Sol Thomas), 4. Retaliation, 5. Interruption 4, 6. Of View, 7. Perfection / Stillness, 8. Product of Chaos (ft. Counterstrike), 9. Fear, 10. Black Light (Scorn remix), 11. Nothing, 12. Sublime (ft. Sol Thomas), 13. Interruption 3, 14. Product of Chaos (remix)


Chcąc uniknąć przesady i przeintelektualizowania tego tekstu w swoistym intelektualnym samogwałcie powinienem ograniczyć sie jedynie do wypunktowania najważniejszych informacji i czynników, które przyczyniły się do przypisania temu wydawnictwu oceny 'na poziomie (prawie) bardzo dobrym', zgodnie z obowiązującą skalą wyjaśniacza recenzenta. Niestety, nie tym razem...;-).

Lynn Standafer to jeden z twórców najczęściej kojarzonych z amerykańską sceną breakcore/ drum'n'bass. Osiem solidnie przepracowanych lat zaowocowało wydaniem kilkunastu krążków m.in. pod szyldami prestiżowych wytwórni Ad Noiseam oraz Hymen. Anonsowane już pod koniec ubiegłego roku, tym razem przez brooklyńskie Ohm Resistance "Left", miało być najlepszym albumem projektu w dotychczasowej jego karierze, istotą wypracowanego stylu, esencją esencji. Cóż, wreszcie mogę pokusić się o stwierdzenie, iż doczekałem się kombinacji, która w rzeczy samej uchwyciła mnie w pół pozbawiając oddechu. Alegorycznie rzecz jasna.

"Left" nie poprzestaje na pokręconych repetycjach sprzężeń oraz wiązkowaniu chaotycznie świdrujących uderzeń. To także próba wyszukania ciekawych motywów w wielokulturowym tyglu dopełniona plamą stonowanego ambientu. Solą albumu wydaje się być przygotowany wspólnie z połową duetu Counterstrike "Product of Chaos". Swoje trzy grosze dorzuca również Mike Harris (Scorn), chociaż jego interpretacja "Black Light" zakrawa na ostatni bastion perkusyjnego wytchnienia. Nic dziwnego, skoro oryginał osadzono gdzieś u kresu narkotycznej wędrówki pieśniarza z Antypodów (w tej roli Sol Thomas). Nie jest to jedyny akcent z udziałem tego głosu. Pojawia się jeszcze w szczelnie przykrytym kryształowym wiekiem "Sublime". Meander subkontynentalnego sitara pięknie koresponduje z nowinkami technicznymi w "Perfection / Stillness". Orientalny akcent, tyle że w formie zaśpiewu, wyraźnie zarysowuje się na kanwie "Interruption 3". Oczywiście można tak wymieniać w nieskończoność, w rezultacie i tak niczego sensownego nie osiągając. Trzeba się poświęcić. Mnie mogliby przy czymś takim odzierać ze skóry;-).

-- vigoslugbait [14 kwietnia 2008]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.046 s.