¤ Subheim - Approach ¤



Tympanik Audio 2008

Ocena:
4.5

1. Hush, 2. Ybe 76, 3. One Step Before the Exit, 4. Howl, 5. Away, 6. Hollow, 7. Stranded, 8. Intact, 9. Vocem Perdidas, 10. Hollow (Mobthrow- remix), 11. One Step Before the Exit (Flaque-remix)


Za projekt Subheim odpowiedzialny jest niejaki Kostasa K., pochodzący z Grecji grafik i kompozytor muzyki elektronicznej. Kostas jest również współzałożycielem wytwórni Spectraliquid, która na swoim koncie ma takie wydawnictwa jak projekt Volkera Kahl'a (Beefcake, Katoo) Blackfilm czy breakcorowy twór Ebola. Jednak swój własny debiut "Appoarch" Kostas postanowił wydać dla amerykańskiej wytwórni Tympanik Audio.

Po pierwszym zetknięciu i (niestety jedynie) wyrywkowym przesłuchaniu "Appoarch" stwierdziłem, że to kolejny produkt jakiegoś nudziarza, który stara się łączyć downtempo, trip hop z ambientem i nową elektroniką, tworząc senną, męczącą muzykę, nawiązującą trochę do dokonań Displacer czy Proem (swoją drogą bardzo ciekawe projekty). Jednak opinia jaką wyrobiła sobie u mnie, krótko ale prężnie działająca wytwórnia Tympanik Audio zmusiła mnie do ponownego przesłuchania albumu. Wystarczyły dwa pierwsze numery, wysłuchane w odpowiednim skupieniu, na słuchawkach i wymiękłem. Owszem to jest senna, romantyczna i melancholijna muzyka. Ale za to ile w tych kompozycjach jest uroku i kapitalnych rozwiązań. Mamy tutaj do czynienia z połączeniem nastrojowych ambientowych pasaży, które zakłócają delikatne elektroniczne efekty do tego idealnie wpasowane partie pianina i damskie wokale należące do niejakiej Kasji, które pojawiają się w numerach "Howl", "Hollow" i "Vocem Perdidas". Mimo, że nie przepadam za żeńskimi wokalami to tym razem uważam, że są one znakomicie wkomponowane w te utwory, nie nachalne, bardzo subtelne o lekko orientalnym zabarwieniu, doskonale podkreślające klimat utworów. Może to i standardowe, mało odkrywcze połączenie ale Kostas wyjątkowo zgrabnie i inteligentnie zaaranżował wymienione wyżej składniki. Opowiadałbym jakieś herezje twierdząc, że to coś całkowicie nowego, mimo to jest tu wiele świeżego spojrzenia na muzykę elektroniczną. Znajdą się pewnie tacy, którzy będą zarzucać tej płycie przewidywalność, mało eksperymentów itp. Mimo, że Subheim nie przełamuje żadnych nowych szlaków, to buduje wspaniałą atmosferę utworów, wprowadza trochę zadumy, ckliwych melodyjek, dysponuje bardzo dobrym brzmieniem i sporom dawką wyobraźni. To wszystko łączy się tworząc świetny album, którego po prostu znakomicie się słucha. Jak na razie to dla mnie debiut roku. Po prostu bardzo udana płyta z kręgu IDM, ambient.

-- Tomek [10 sierpnia 2008]




ostatnie recenzje autora:
Wumpscut - Schädling -- [25 kwietnia 2008]
Hocico - Memorias Atrảs -- [7 marca 2008]
Cervello Elettronico - Negate the Instigator -- [24 kwietnia 2007]
Necro Facility - The Room -- [24 kwietnia 2007]
Samhain - Violent Identity -- [31 stycznia 2007]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.