¤ Bigod 20 - Steel Works! ¤



Zoth Ommog 1992

Ocena:
5

1. The Big Bang, 2. On the Run (raid mix), 3. Wild at Heart, 4. Sick, 5. The Bog (t.d. mix), 6. It Doesn't Matter, 7. The Big Sleep, 8. America, 9. Breeders, 10. Kreusch


Mówiąc 'dobry, klasyczny EBM' mam na myśli również Bigod 20. Grupa-legenda, i to pomimo, że wydała tylko dwie płyty długogrające (jedna fantastyczna, druga - "Supercute" - słabiutka), jedną epkę i parę singli. Założycielem jej był 'guru' muzyki elektronicznej Talla 2XLC (Andreas Tomalla) - twórca Music Research, a co za tym idzie Zoth Ommog, a poza tym w projekcie obecni byli Jallokin (Markus Nikolai) i Zip Campisi (Thomas Franzmann). Talla tworzył już od połowy lat 80-tych (Moskwa TV, Pluuto, Robotiko Rejecto, Tribantura i Microchip League), a w 1988 roku nagrał pierwsze single pod szyldem 'Bigod 20" ("Body & Energize" i "Acid to Body"). Następnie pojawił się kolejny singiel "America", który na b-stronie zawiera cover Depeche Mode "Photographic".
Najlepsze jednak miało nadejść: dwa niesamowite, pełne klasycznego, 'frontowskiego' EBMu "On the Run" i "The Bog". I właśnie te dwa utwory sprawiły, że Bigod 20 stał się znany wszystkim. Dodatkowy udział wokalny w "The Bog" Jean-Luc'a de Meyer'a spowodował, że ten utwór to 'klasyk' na miarę "Headhuntera", trudno zliczyć kompilacje, na których pojawiał się.
"Steel Works!" to jednak nie tylko dwa wspomniane single (plus "America"), ale również bardzo dobre, wolniejsze "Wild at Heart" (utwór wykorzystany w filmie "Sliver", na soundtrack'u obecny m.in. wraz z "Skinflowers" Young Gods'ów) i "Sick" (z gościnnym udziałem na wokalu Jeff'a Johnert'a) oraz jeszcze jeden niesamowicie EBMowy "It Doesn't Matter". Czy Bigod 20 kiedyś poleci na jakiejś imprezie??;-) Dużym atutem jest wokal Zip Campisi'ego - czysty, naturalny, taki jaki kiedyś był EBM...
Płyta, do której zawsze chętnie powracam. Brakuje na niej jeszcze dwóch innych, a godnych polecenia nagrań z twórczości Bigod 20 - "Carpe Diem" (oryginalnie utwór Umo Detic - projekt Jallokin'a) i coveru Madonny "Like a Prayer", ale "The Bog", "On the Run" i inne sprawiają, że to tzw. 'klasyka'!

-- mike [21 września 2008]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.17 s.