¤ Depeche Mode - Speak & Spell ¤



Mute
1981

Ocena:
3.5

1. New Life, 2. Puppets, 3. Dreaming of Me, 4. Boys Say Go!, 5. Nodisco, 6. What's Your Name?, 7.Photographic, 8. Tora! Tora! Tora!, 9. Big Muff, 10. Any Second Now (voices), 11.Just Can't Get Enough


W ramach odwrócenia się od nowości na rzecz powrotu do korzeni i uzupełnienia niezrozumiałych braków w banku recenzji postindustry.org, postanowiłem ruszyć m.in. na podstawową dyskografię Depeszów. Dotychczasowy jej brak na naszej stronie można wytłumaczyć jedynie domyślną znajomością na wylot dorobku tego zespołu przez wszystkich odwiedzających nas czytelników. Domysłami jednakże wybrukowano już wiele pomieszczeń, czas zatem zejść do piwnicy i dla własnego dobrego humoru wydobyć na światło dzienne stare winyle niemieckiego Intercordu z łabędziem, kosiarzem, młotkowym, parą młodą, i całą resztą na okładkach...

Początki bywają ponure. Czasami trudno je zrozumieć, zarówno w obliczu świetności współczesnych nagrań zespołu, jak i cokolwiek chłodnego podejścia samych muzyków do swoich pierwszych kotów za płotem supergwiazdorstwa. Po "Speak & Spell" jechano zarówno w momencie jego narodzin, jak i w chwili osiągnięcia pełnoletności w zremasterowanej postaci, wzbogaconej o kupę dodatków. Co sprawia, że debiut jednego z najważniejszych zespołów w dziejach popu nigdy nie zaznał ostatecznej rehabilitacji, a sami fani (a z nimi Depeche Mode mogliby utworzyć niepodległe państwo) traktują płytę jako zło konieczne, a w najlepszym razie ciekawostkę przyrodniczą? Powodów tego macoszego stosunku, niczym wobec brudnego dziecka w klasie olimpijczyków, może być wiele, ale wszystkie da się sprowadzić do jednej pretensji - "Speak & Spell" jest płaskie, miałkie, puste, discopolowe, i prezentuje pedalskie teksty wśród durnowatych melodyjek. Dave Gahan (lat 19), głosem mocno niedojrzałym, wyśpiewywuje takie koszmarki jak "Boys Say Go!" czy "What's Your Name", a nieskomplikowane syntetyczne melodie singlowych "New Life" i "Just Can't Get Enough" przywodzą na myśl grające świąteczne kartki pocztowe. Zło nosi tu imię Vince Clarke - to on odpowiada za większość obecnych tu mariaży liryki w stylu disco i syntetycznego rytmu serca czwórki dorosłych nastolatków. To również on popełnił to, co uważam za rzecz wartą zachodu dla tej płyty - pominięte na brytyjskiej wersji albumu "Dreaming of Me", genialne "Photographic", jak również zupełnie niedoceniane "Puppets". Pierwszy błysk natchnienia dał tutaj także Martin Gore ("Tora! Tora! Tora!") i Brian Griffin (okładka). Czy to jednak wystarczy, aby "Speak & Spell" zaczęło się szczerze podobać?

"Speak & Spell" to płyta wyjątkowa, na wielu płaszczyznach. To debiut, a te bywają zarówno genialne, jak i kuriozalne. Prawie w całości napisał ją Vince Clarke, co nijak ma się do reszty katalogu Depeche Mode. Zostawiła po sobie dyskotekowego hita, który puszczony z płyty budzi uśmiech politowania, a zagrany przez zespół na żywo (w przypływie dobrego humoru rasowych showmanów) wywołuje euforię. Jednakże w albumowych plebiscytach przeważnie zajmuje ostatnie miejsce, a przez świeższe generacje fanów DM bywa kompletnie ignorowana, o ile nie potępiana. Ale być może dlatego właśnie wielki sukces DM trwa do dziś i ani na chwilę nie blaknie; debiuty tożsamych DM'om formacji potrafią do dziś brzmieć ciekawie (jak OMD) lub ponadczasowo (Pet Shop Boys), czego nie można stwierdzić o ich ostatnich aktywnościach bez grama przekąsu. Trzeba się przekonać samemu - ja lubię i często wracam. Ale nie za często.

-- eliks [24 września 2008]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Depeche Mode:
Depeche Mode - A Broken Frame -- eliks [24 września 2008]
Depeche Mode - Black Celebration -- eliks [25 grudnia 2008]
Depeche Mode - Construction Time Again -- eliks [3 października 2008]
Depeche Mode - Exciter -- r@ [5 kwietnia 2001]
Depeche Mode - Heaven -- vigoslugbait [4 lutego 2013]
Depeche Mode - Peace -- vigoslugbait [1 lipca 2009]
Depeche Mode - Playing the Angel -- mike [17 października 2005]
Depeche Mode - Some Great Reward -- eliks [25 grudnia 2008]
Depeche Mode - Sounds of the Universe -- M.Alexander [12 maja 2009]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.