¤ Imatem - Journey ¤



Prussia Records 2008

Ocena:
2

1. Fiat Lux, 2. Haven, 3. The Influence, 4. Conquer, 5. Blind Alley, 6. Journey, 7. Escape to Follow, 8. All Ends, 9. Down to the Sea, 10. No One


Sukces winien ojców mieć wielu. Oto założenie Petera Spillesa, charyzmatycznego lidera Project Pichfork, które towarzyszy jego wyprawie w otchłań brzmień lekkich i niewymuszonych anno domini 2008. Po odzewie z jakim przyjęto debiutanckie "Home", Spilles poniekąd niesiony sukcesem "Earth Song" z Sarą Noxx na flance, przystąpił do realizacji kolejnego krążka. Naspraszał gości, zbierając w jednym przedziale śmietankę 'pruskiej' elektroniki. Na efekt nie musieliśmy długo czekać. Oto zagrzmiało, a oczom i uszom naszym ukazało się Imatem 'Part Two'!

Nie ma mowy o eksperymencie. Dodajmy, że dostajemy to, czego powinniśmy się spodziewać. Rzecz prostą, spójną, nieco infantylną acz pociągającą. Sekret tkwi w ludziach, którzy się temu poświęcili. Pomyślałby ktoś, że to Spilles wita gości nisko chyląc czoło na wejściu. Tymczasem to poczesne miejsce przypadło podobnie śpiewającemu Stefanowi Grossmannowi, liderowi Absurd Minds. "Fiat Lux" mógłby nieco zamieszać na solidnym, acz niedocenionym przez fanów Pitchforków albumie "Inferno". Na pierwszym planie, w roli motorniczego rzecz jasna, Ronan Harris - mózg VNV Nation, który podporządkował sobie cały album prezentując walory swego głosu w uroczej perforacji nazwanej po prostu "Heaven". Widać niespożyte moce tkwić muszą w wysłużonym do granic mozliwości 'speakandspellowym enginie', w kilku porozrzucanych dźwiękach ubarwionych melodyjną, dominującą nad całością szorstką wstawką. Duch lat 80-tych nawiedza kolejne propozycje ograniczającego się jedynie do pisania nut lidera Project Pitchfork. 'Sex, drugs & synthesisers' to nienajlepsze motto kolejnego "The Influence", no cóż - nikt nawet ja (no może Paris Hilton wespół z panią Arbuz) nie śpiewa tak beznadziejnie jak Jay Smith z Deviant UK. Kim jest Jan Borkowski? Zabijcie, nie wiem. Sprawdziłem w sieci. Udziela się w niewiele i tak komukolwiek mówiącym projekcie Revolution... więcej na majspejsie;-). Swoją drogą przyjemne to "Blind Alley". "All Ends" również przyporządkowałbym stylistyce "Inferno" - tekst i wykonanie Legacy of Music (pamięta to ktoś jeszcze?).
Sara Noxx w sobie tylko znany sposób, udanie oczarowuje 'dyskotekowe' "Down to the Sea". Wykańcza własnoręcznie Peter Spilles numerem, który jakoś nie pasuje pod względem lirycznym do całości! Tyle od Imatem. Za kilka lat pewnie nie będą pamiętać. Carpe diem.

-- vigoslugbait [28 października 2008]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.