¤ Depeche Mode - Some Great Reward ¤



Mute Records
1984

Ocena:
2.5

1. Something to Do, 2. Lie to Me, 3. People Are People, 4. It Doesn't Matter, 5. Stories of Old, 6. Somebody, 7. Master & Servant, 8. If You Want, 9. Blasphemous Rumours


Tym razem nie będę znał litości. Wobec tego całego panteonu na jaki wyniesiono z czasem Depeche Mode istnieje też bardzo wiele argumentów kwestionujących ich geniusz i fenomen. Ja znam trzy: prowizoryczne, chwilami żenujące teksty, schematyczność koncertowa, i kiepskie albumy. Oczywiście nie są to zarzuty bez kontrujących je wyjątków; wystarczy na chwilę wsłuchać się w słowa z "Ultry", obejrzeć "101" lub na jakimkolwiek koncercie DM pobyć w tłumie podczas "Never Let Me Down Again", jak i gwoli przypomnienia odszukać na swojej półce magnus opum zespołu z krwistą różą na okładcę. To wszystko jednak przyjdzie później, gdyż po drodzę mamy jeszcze potworka co się zowie "Some Great Reward".

Pod względem struktury albumu jako całości mamy okazję doświadczyć tu prawdziwego ssania w trybie hard, stojącego w lustrzanej opozycji zarówno do swojego poprzednika, jak i cudownego następcy. Oto są bowiem dwa super-hiciory ("People Are People" i Master & Servant") okręcone najgorszymi zapchajdziurami w całym katalogu DM, na czele z żenującym "Lie to Me", speedowym "Something to Do" ("You've got your leather boots on"), i zupełnie nijakim "It Doesn't Matter". Od strony muzycznej utwory są cienkie jak papier, a w wartstwie tekstowej Martin Gore zszedł na sam dół, razem z singlami ("So we're different colours, and we're different creeds, and different people have different needs"), przywdziewając swój kaszkiet i osobiście wykonując najgorszy z depeszowych kawałków w postaci "Somebody", ballady o wacie cukrowej, którą powinien był w porę sprzedać Madonnie. Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się nad źródłem fali nienawiści jaka od tamtej pory do końca lat 80-tych zalała zespół i jego zwolenników - ta oto płyta trafia w samo sedno zjawiska. Niezrozumiała miłość i zachwyt nad czymś tak ewidentnie tandetnym doprowadzała bardzo wielu do szewskiej pasji ("I can't understand what makes a man hate another man - help me understand"), a po latach wciąż pozostaje równie szara i mdła co stare mydło. Nawet jej najmocniejsze punkty - singlowe "Blasphemous Rumours" i "If You Want" - pozostają bardziej dziwacznymi wybrykami niż materiałem do mocnych wrażeń, a dostarczanie ich pod koniec podłej płyty przynosi jedynie ból głowy.

Płyta jest zła i nie trzyma się kupy, a znacznie więcej sensu ma pilotujący ją za oceanem mini-album "People Are People". Przykro to pisać, gdyż "Some Great Reward" to jedno z moich najstarszych muzycznych przeżyć, które niewątpliwie wpłynęło na to czego dziś słucham i czemu się poświęcam. Chociaż okładka jest efektowna, a dobry kawałek znajdziemy dopiero na odrzutach - "In Your Memory".

-- eliks [25 grudnia 2008]


Depeche Mode z niemieckiej telewizji :-)



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Depeche Mode:
Depeche Mode - A Broken Frame -- eliks [24 września 2008]
Depeche Mode - Black Celebration -- eliks [25 grudnia 2008]
Depeche Mode - Construction Time Again -- eliks [3 października 2008]
Depeche Mode - Exciter -- r@ [5 kwietnia 2001]
Depeche Mode - Heaven -- vigoslugbait [4 lutego 2013]
Depeche Mode - Peace -- vigoslugbait [1 lipca 2009]
Depeche Mode - Playing the Angel -- mike [17 października 2005]
Depeche Mode - Sounds of the Universe -- M.Alexander [12 maja 2009]
Depeche Mode - Speak & Spell -- eliks [24 września 2008]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.