¤ Soil Bleeds Black, The - Alchemie ¤



The Fossil Dungeon/Twilight Records 2005

Ocena:
5



1. Magia Naturalis, 2. Luna Begets Mercury, 3. Winter Marriage, 4. Make Not Vain the Cup Thou Drankest, 5. Mineralia, 6. Moonburn, 7. Lapis Philosophorum, 8. Fire of the Sacred Seal, 9. Jongleurs in a Threefold, 10. Silver Song, 11. Dethrone the Wounded King, 12. Some Sweet Sorrow Did Her Heart Distraine, Act I, 13. Earthe Took of Earthe, 14. Take Me There, 15. A Hymn to Thy Lady


The Soil Bleeds Black są w naszym kraju traktowani trochę po macoszemu. Nie za wiele o nich słychać, recenzji jak na lekarstwo. Fakt - Amerykanie w ostatnich latach nie należą do bardzo aktywnych, jednak ten brak zainteresowania muzyką tak wysokich lotów dziwi.

Grupa powstała w roku 1992 z inicjatywy braci Riddick, których wokalnie na późniejszych płytach wspomogła niejaka Eugenia Wallace. TSBB ma na swoim koncie płytki w takich wytwórniach jak nieodżałowana World Serpent, szwedzka Cruel Moon International (pododdział Cold Meat Industry) czy Old Europa Cafe. "Alchemie" oryginalnie ukazała się w 1999 właśnie nakładem World Serpent, dziś zaś możemy ją podziwiać dzięki wspólnemu przedsięwzięciu argentyńskiej Twilight Records i macierzystej wytwórni braci Riddick, czyli The Fossil Dungeon.

Tyle suchych faktów. Najważniejsza jest jednak muzyka. Dla mnie trójka z Ashburn jest zdecydowanie najjaśniejszym punktem na scenie zwanej popularnie neo-medieval. Nie dość, że od początku swej średniowieczno-renesansowej podróży przez muzykę cechuje ich niesamowita pasja (trwająca już blisko siedemnaście lat), to jeszcze przez tak długi czas udaje im się nagrywać płyty znakomite, bez żadnych wpadek, słabych punktów i tym podobnego średniactwa. Podobną surowością nagrań i zbliżeniem do średniowiecznego ideału bliski im był chyba tylko The Moon Lay Hidden Beneath a Cloud -a to też tylko w niektórych utworach. O ile jednak Albin i Alzbeth poruszali się w szeroko pojętych mrokach, u TSBB wieki średnie jawią się we wszystkich swych odcieniach (zaznaczmy, w większości jednak szaro-burych). Tak też mają się sprawy z "Alchemie", którą w drugiej edycji wzbogacono o trzy dodatkowe utwory (jeden z gościnnym udziałem szwedzkiej Arcany). Przeszłość znaczona dziecięcymi krucjatami, pracowniami alchemicznymi, i pojawiającymi się tu i ówdzie stosami, jest na wyciągnięcie ręki - zapoznajcie się z The Soil Bleeds Black.

-- Gottvater [8 stycznia 2009]



ostatnie recenzje autora:
Schmerz - Old School Misanthropy -- [23 marca 2009]
Nekyia - Slowmotion Downhells -- [23 marca 2009]
Aghast - Hexerei Im Zwielicht Der Finsternis -- [23 marca 2009]
Triple Tree, The - Ghosts -- [23 lutego 2009]
Sleep Research Facility - Deep Frieze -- [23 lutego 2009]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.