¤ Sol Invictus - Sol Veritas Lux ¤



S.V.L. Records / Tursa
1990 / 2006

Ocena:
4



1. Angels Fall, 2. Raven Chorus, 3. Against the Modern World, 4. Long Live Death, 5. A Ship Is Burning, 6. Untitled, 7. Summer Ends, 8. Wolf-Age, Axe-Age, 9. Angels Fall (2), 10. Rise & Fall, 11. The World Turns, 12. The Runes, 13. Gold Is King, 14. TWA Corbies, 15. Somewhere in Europe, 16. Media, 17. Abattoirs of Love, 18. Raven Chorus (2), 19. The Joy of the World

Dziwaczna płyta, mówiąc szczerze; łączy dwa najwcześniejsze wydawnictwa Sol Invictus w długogrającym debiucie, prezentując wschodzące oblicze Słońca wokół niezwykłej mocy tandemu Ian Read/Tony Wakeford. W dosyć prostej linii można powiązać genezę tego projektu z resztą angielskiego ruchu ezoterycznego, serwującego klasycznie apokaliptyczne pieśni o końcu panującego porządku, przywołanego międzywymiarowym zewem sił uśpionych, sił tajemnych. W poetyce Sol Invictus giną autorytety, upadają anioły, a wszelkie dobro usycha w nieustępliwym cieniu współczesnych czarnych warowni - wielkomiejskich centrów finansowych. Bez grozy, bez piękna - za to z epickim, militarnym powabem, ponurym stoicyzmem, wizją powtórnego potopu świata i parą zawodzących głosów, ostrzegających przed (a może grożących) zagładą.

Obie części płyty są sobie tożsame, jako że na obu prezentuje się w zasadzie ten sam materiał, ta sama koncepcja i prawie ten sam personel. "Against the Modern World" to gra ciekawych rozwiązań aranżacyjnych, łączących blaszany, polowy neofolk z proroczymi zawodzeniami, a postprzemysłowe pętle i tarcia z podbudowującymi gitarami i bębnami. Z kolei "In the Jaws of the Serpent" to zapis live, w trakcie którego muzyka SL nabiera estetyki rytualnego wiecu - pełnego surowości, ascezy, zgrzytu noży w ciemności i mocno zakamuflowanego sensu. Śpiew Wakeforda pozostawia coś do życzenia, lecz tam gdzie wyje jak potępieniec - tam nadrabia intrygującymi słowami. Do tego dochodzi świetny Ian Read, którego sposób ekspresji nakazuje myśleć o wartościach sztuki prosto z serca, a nie spełniającego zachcianki instyntków wyrachowanego umysłu. Trochę to nieociosane, miejscami nudne i fałszujące; ale wciąż oferuje woń przedsionka Czyśćca i śpiew pilnujących go skrybów z opaskami na oczach.

-- eliks [8 czerwca 2009]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Sol Invictus:
Sol Invictus - All Things Strange & Rare -- eliks [30 sierpnia 2010]
Sol Invictus - In the Rain -- eliks [21 maja 2009]
Sol Invictus - Lex Talionis -- eliks [17 maja 2009]
Sol Invictus - The Devil's Steed -- eliks [30 sierpnia 2010]
Sol Invictus - Trees in Winter -- eliks [8 czerwca 2009]
Sol Invictus / Rose Rovine E Amanti / Andrew King - A Mythological Prospect of the Citie of Londinium -- eliks [28 stycznia 2008]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.