¤ Sol Invictus - Trees in Winter ¤



Tursa
1990

Ocena:
4.5



1. English Murder, 2. Sawney Bean, 3. Gold Is King, 4. Media, 5. Looking for Europe, 6. Here We Stand, 7. Michael, 8. Deceit, 9. Blood of Summer, 10. Trees in Winter

Oto jedna z tych płyt, których rytuał słuchania i przeżywania okryty jest celebracją i przygotowaniami. Nie wystarczy jej tak po prostu wrzucić i już; to nie samograj, to nie materiał na przebojową, chwytliwą muzyczkę z przemysłowym zgrzytem, folkowym brzękiem i ezoterycznym namaszczeniem. A mimo to, wciąga głęboko pod ziemię i tam wynagradza złotem, smutkiem i oczyszczeniem. To jedna z tych płyt (i jeden z tych zespołów), których dzieło tkwi nie tylko w bezpośredniej prezentacji samego brzmienia, lecz całej otaczającej go aurze. Ta aura to wiara, cnota, idea, piękno duszy i śmiech przez łzy, gdzie skatalizowana negatywna energia uchodzi w najlepszy z możliwych sposobów - jako cudowne, jakże smutne i dziwnie uspokajające żniwo władców ciszy i hałasu.

"Trees in Winter" to ostatnia kolaboracja Tony'ego Wakeforda i Ian'a Read'a pod szyldem Sol Invictus. Ci dwaj neofolkowi odludkowie dysponują mocą wykuwania pięknej, zrównoważonej muzyki, bez potrzeby uciekania się do sztuczek, zabiegów i trawestacji. Z nieznaną do tej pory elegancją, Sol Invictus przekracza Rubikon, tam gdzie z jednej strony czekają ballady bardów i wersety proroków, kwilenie smyków i płacz gitar, a z drugiej dochodzą echa marszowych bębnów, ambientowe czeluście i ziemia jałowa. Niezmiernie cieszy niemal perfekcyjne wykonanie całości w porównaniu do płyt poprzednich. Cieszy poprawa śpiewu Wakeforda, porywające w swojej symbiozie elementy magii, harmonii i patosu, jak i odarte z ozdobników folkowe śpiewki z morałem dla ropiejącego świata.

Zgodnie z prawem serii, tego albumu cudownie słucha się w całości, kiedy wszystkie jakże odmienne w wymowie elementy spadają na podłogę i mocą szczęścia układają się w zaskakująco piękną i efektowną mozaikę. Są momenty żałoby i pokuty ("Sawney Bean", "Michael"), są też chwile radości i pokrzepienia serc ("Here We Stand", "Looking for Europe"); jest porwanie w przestrzeń (kapitalne "Deceit") i szczęśliwe opadnięcie na ziemię ("Trees in Winter"). Kompletna dźwiękowa przygoda wokół sennych krajobrazów i poetyckich, wyzywających impresji. Gorąco polecam i czekam na reedycję.

-- eliks [8 czerwca 2009]


Sawney Bean



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Sol Invictus:
Sol Invictus - All Things Strange & Rare -- eliks [30 sierpnia 2010]
Sol Invictus - In the Rain -- eliks [21 maja 2009]
Sol Invictus - Lex Talionis -- eliks [17 maja 2009]
Sol Invictus - Sol Veritas Lux -- eliks [8 czerwca 2009]
Sol Invictus - The Devil's Steed -- eliks [30 sierpnia 2010]
Sol Invictus / Rose Rovine E Amanti / Andrew King - A Mythological Prospect of the Citie of Londinium -- eliks [28 stycznia 2008]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.