¤ Krępulec - New Radical ¤



Beast Of Prey
2007

Ocena:
4.5



1. Salute, 2. Socjalizm, 3. Kongres Jedności, 4. Poznań, 5. Tango, 6. Myśl O Przyszłości, 7. Nieracjonalny Styl, 8. Europa, 9. Salute II, 10. Ruch Ludowy, 11. Pogrzeb W PRLu


Nie można pewnych rzeczy czynić automatycznie, nie da się na zawołanie wyrazić wiążącej opinii wobec czegoś, na co drugi podmiot musiał przeznaczyć wymierny kawałek swojego życia, talentu i kreatywności. Nie da się sprawiedliwie wyrazić wdzięczności za możliwość obcowania z muzyką, najszczerszą i zarazem najdzikszą formą ekspresji emocjonalnej, obdartą z wszelkiej kinetyki i ładunku ruchowego, a zamiast nich nacechowanej pięknem, irytantami wyobraźni, melanholią, inteligencją i życiowym ideałem.

Do "New Radical" podchodziłem już nie raz, aczkolwiek każda konfrontacja z ukrytymi tu mechanizmami kończyła się fiaskiem i oddaleniem umysłu gdzieś ku okopom, zasiekom, reakcyjnemu podziemiu i czaszkom w zielonych hełmach nadzianych na biało-czerwone słupki graniczne. A jednak nie ma tu marszów, nie ma bębnów i zajadłych komend wydawanych po niemiecku. Co to zatem za wojna? To wszystko dzieje się w głowie śpiącego żołnierza, który śni o zwycięskim marszu przez łąki, lasy i piaszczyste drogi. Idzie sam, wracając po śladach własnego oddziału, wciąż słysząc echa gitary i harmonii, których melodie krzepiły morale koczujących pod lasem kompanów. A mimo to nie czuje spokoju, gdyż usłyszał w głowie przyszłość: odrąbywanie podniesionych rąk, wyrazy czci dla niedawnych agresorów, piętnujące głosy demonów wystających zza najeżonych mikrofonami mównic, i tęsknotę za dźwiękiem przedwojennego tanga z patefonu w opuszczonej kamienicy. O co walczył i komu ma wierzyć?

Bez wątpienia jedna z najlepszych płyt rodzimego postindustrialu, a jednocześnie bardzo rzadki przejaw ciekawej manipulacji schematami martial industrial z gęsto posadzonymi elementami neofolku. To owoc udanego połączenia obozowiskowych melodii dla strudzonych żołnierzy ze zmechanizowanym snem, ukazującym zarówno miłe wspomnienia marszu w słońcu, jak i prorokującym ponure lata socjalizmu. I co najważniejsze - to kontynuacja swojej drogi obranej przez projekt Krępulec, podkreślającej drzemiące w narodzie pokłady kreatywności, nieokrzesanej wyobraźni i coraz lepiej krystalizowanego własnego stylu. Warto odkrywać.

-- eliks [30 czerwca 2009]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Krępulec:
Krępulec - 63 Days (Part V) -- eliks [22 stycznia 2007]
Krępulec - Martial Industrial Power With Parabellum in the Hand -- eliks [24 lutego 2009]
Krępulec / Outofsight - Furious Friends -- eliks [9 stycznia 2007]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.