¤ Six Organs of Admittance - RTZ ¤



Drag City
2009

Ocena:
4



CD 1: 1. Resurrection (incl. As Voyage in Voyage, Bury Dreams, Resurrection Song, The Gardener (for Ryan Hildebrand), Her Breath, A Prayer), 2. Warm Earth, Which I've Been Told, 3. You Can Always See the Sun, 4. Punish the Chasms With Wings (incl. Keep the Cold, Last Lantern to Be Seen From Shore, From the Flesh, Distance Between Here & Never, Celestial Ascent); CD 2: 1. Redefinition of Being (featuring Creation Aspects Earth, Air, Water), 2. Creation Aspect Earth (reprise), 3. Creation Aspect Fire


Psychodelia na siedząco. Erupcja współczesnej akustycznej mocy prosto z serca wielkiego, acz niedostrzeżonego muzyka jakim jest imć Ben Chasny. Wciąż bardziej kojarzony z zespołem Comets on Fire, w którym odpowiada za szaleństwo przetworzonej gitary, samemu ma do zaproponowania znacznie ciekawszą odmianę nowego/dark folku, kosmiczno/psychodelicznego/post-rocka, gdzie szarpie za wszystko co ma struny, jednakoż elektrycznie i akustycznie, przetwarza, aranżuje warstwami i zdobi okazjonalnymi harmoniami i zaśpiewami. Jego kompozycje potrafią trwać od półtorej minuty do ponad pół godziny, a w międzyczasie zawierać najprzeróżniejsze podróże wgłąb ludzkiego umysłu, indukowane majestatycznymi scenografiami lub też zgoła intymnymi, samotnymi akordami. Do tego wszystkiego Chasny dokłada różnego rodzaju osobliwości - gongi, fujarki, dzwonki, instrumenty etniczne - co wspólnie owocuje mantrującymi próbami nirwany i obserwacji sensu życia odnalezionego na dnie szklanki wody.

"RTZ" to zbiór siedmiu kompozycji z przeszłości, dostępnych do tej pory jedynie dla najbardziej wytrwałych w postaci ściśle limitowanych splitów i winyli. Owe siedem kompozycji zabiera całe dwie płyty CD, co już świadczy o ich rozmiarze i dosyć umownej złożoności, jako iż sporo fragmentów zrodziło się w duchu szaleństwa chwili i natchnionej improwizacji. Na tych dwóch krążkach drzemie zatem wyjątkowo duży potencjał, którego objęcie wymaga wielu godzin spędzonych na relaksie wewnątrz kręgów miłości i ognia, i obserwacji unoszących się tu oparów figur doskonałych. Chasny bardzo swobodnie i płynnie porusza się pomiędzy klimatami - od niepozornych, nieskoordynowanych brzdąknięć przez mantrujące, łańcuchowe harmonie aż po statyczne ściany tego co czeka nas po drugiej stronie porządku świata. I już, to wszystko; polecam sympatykom szaleństwa Acid Mothers Temple i wrażliwości Popol Vuh.

ps. dla mnie osobiście pierwszy kandydat do płyty roku.

-- eliks [22 lipca 2009]


Resurrection (fragment)



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Six Organs of Admittance:
Six Organs of Admittance - Luminous Night -- eliks [6 grudnia 2009]
Six Organs of Admittance - School of the Flower -- eliks [12 sierpnia 2009]
Six Organs of Admittance - Shelter From the Ash -- eliks [24 listopada 2009]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.