¤ Emou - Spring Is Far to Come ¤



Echoes Records 2009

Ocena:
5



1. Spring Is Far to Come, 2. Uncle Johnny, 3. So Beautiful, 4. Scoundrel Days, 5. Don't Need No, 6. The Sun Is a Blinding, 7. My Ruin, 8. No-World, 9. Forget


Miarowe uderzenia okraszone ciepłą polewką bitów przygotowują nas na nadejście długiej zimy, przeganiając precz ołowiane listopadowe chmury. Telefon od wujka Johnny'ego, który okrutnym narkotykiem wprowadza nas w błogostan pozwalający przespać w gawrze niczym tatrzański niedźwiedź białą kokainowym pyłem zimę. Pierwsze promyki wschodzącego nad szczytami słońca oznajmiają wiosnę spod znaku Massive Attack. Powoli rozprostowujemy łapki przy wibracji modulowanego wokalu, zbierając energię do rytmicznych refrenów rozkrzyczanych dzieci na trzepaku. Wtem mamusia rozkochana w poezji Boba Marleya woła nas z daleka na grzybowe ciastko. Rozpływamy się w aurze zachodzącej gwiazdy, wdychając przyjemną woń kropel rosy osiadającej na groteskowych wytworach cywilizacji - ławek, huśtawek, koników.

Wstaje nowy, letni dzień, gorący obłok powietrza wprowadza nas we frywolny nastrój nadmorskiego luzu. Wieczorem czas na zakrapiane balety, które kończymy na pobliskiej plaży wspominając w rytmie ogniskowej gitary stracone szanse i nieudane miłości. Syntetyczna jesień nie-świata blaszanymi liśćmi nostalgicznie przypomina o nieubłaganym porządku natury. Nim się obejrzymy, toniemy w rytmie śnieżnego pługa, brodzącego głucho w smutnej brei życia. Jak po skończonym seansie w kinie, kiedy trzeba założyć kurtkę i zbiegać zdezorientowanym w kierunku wyjścia.

Niczym Władysław Reymont sto lat wcześniej, Mario Reinsch maluje w wyobraźni odbiorcy krajobrazy, zręcznie zmieniając nastrój przy pomocy drobnych zabiegów kompozycyjnych. Pozornie ponadgodzinna zbieranina kawałków z różnych beczek, po dłuższej kontemplacji zaczyna sprawiać wrażenie wyższego konceptu. Odwiecznego cyklu pór roku, stale obumierającej i rodzącej się na nowo natury. A może także zmiennej natury człowieka? Prosta, genialna, pełna znaczenia płyta. Oby takich więcej.

-- urai [23 stycznia 2010]



ostatnie recenzje autora:
Autopsia - The Berlin Requiem -- [23 stycznia 2010]
Ochre - Lemodie -- [12 stycznia 2010]
Two Lone Swordsmen - From the Double Gone Chapel -- [12 stycznia 2010]



inne recenzje Emou:
Emou - Spring Is Far to Come -- vigoslugbait [4 stycznia 2010]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.034 s.