¤ Void Kampf - Severe Mais Juste ¤



Sigsaly Transmissions 2010

Ocena:
3.5

1. Severe Mais Juste, 2. EBM Posers, 3. Karmeliet, 4. Einsamkeit, 5. Abstellen, 6. Kein Sex, 7. 69, 8. Spiegel Mann, 9. Body War, 10. VK Power, 11. Ultra Analog, 12. Steel Stahl, 13. Rock The Club, 14. Restore Hope, 15. EBM Posers (Kicking Ass Mix By Signal Aout 42), 16. Einsamkeit (Club Attack Mix By Evvilking aka Steril), 17. Rock the Club (cold as ice mix by Autodafeh), 18. Spiegel Mann (panzer mix by Darkmen), 19. Karmeliet (thirsty mix by Evvilking aka Steril), 20. Rock the Club (tous au macumba mix by K-Bereit)


Nie tak miało być. Miało być super, rewelacyjnie, old-school'owo. Jest tylko old school.
Void Kampf istnieje od dawna - pierwsze wzmianki o nich pochodzą z 1999 r. Dotychczas Francuzi wydali dwa cd-r'y ("First Assualt" i "Suck My Beat" - obydwa z 2003 r.) oraz jeden cd-r z remiksami - "Non-Stop Sucking Beats" z 2006 r. Wszystko wydane własnym nakładem, na tę chwilę można je ściągnąć z oficjalnej strony grupy. Szczególnie "First Assault" zrobiło na mnie wrażenie ze świetnymi "S&SR", "Combat", czy też "Der Gregolini", z kolei na "Suck My Beat" wyróżniał się "Electronic Body Jesus", cover Nitzer Ebb "Let Beauty Loose" i fajna okładka:) Void Kampf prezentował na tych płytach interesującą mieszankę old school (silne wpływy Pouppée Fabrikk), EBM z klubowymi techno-naleciałościami.
Dodajmy do tego coraz prężniej rozwijającą się wytwórnię Sigsaly Transmissions i wydawało się, że Nicolas Simon aka Mr Body 1998 oraz Manuel Bauduin aka Mr Body 2000 podbiją moje uszy. Pierwsze wrażenie: ogromny zawód! Nic ponadto, co wcześniej prezentowali, a zarazem dużo mniej przebojowo. Oj, wiele odsłuchów było, naprawdę mało która płyta dostała tyle szans ostatnimi czasy. Starałem się za każdym razem znaleźć jakieś plusy i z czasem kilka pojawiło się. Czyli tragedii nie ma, jest trochę ponad przeciętnie, co mimo wszystko stawia "Severe Mais Juste" jako rozczarowanie.

Nie podoba mi się, że większość tekstów jest po niemiecku, bardziej pasowałby mi tu angielski. Jeżeli już pojawia się 'hit' - "Spiegel Mann", to nie trwa on nawet dwie minuty:( Ciekawe są jeszcze "EBM Posers", "Rock the Club" i "Einsamkeit" - najbardziej 'przebojowe' numery. Bardzo ciekawy jest wolniejszy "Ultra Analog", a zupełnie pozytywnym zaskoczeniem mega-długa i spokojna kompozycja jak na standardy old school "Restore Hope" (o ile się nie mylę, to wykorzystano tu sample z "Infra Red Combat" Front Line Assembly). Kawał dobrej muzy bez skandującego wokalu i szybkiego beatu. Na chwilę zapomnijmy, że Void Kampf to klasyczny old school, bo tym kawałkiem zbliżyli się do niektórych kompozycji właśnie FLA - i następnym razem chciałoby się więcej takich klimatów. Remiksy - słabe, zaskakująco słaby Autodafeh, najciekawszy i rzeczywiście godny uwagi ten od Darkmena. Oczekiwania były dużo większe, ale jak się okaże, to nie pierwsze takie rozczarowanie ostatnimi czasy w świecie old school.

-- mike [26 kwietnia 2010]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.