¤ Cobalt 60 - Elemental ¤



Facedown 1996

Ocena:
4

1. Bye Bye, 2. Sad, 3. T.O.M.A.M., 4. Before, 5. You Are, 6. The Worried Well, 7. If I Was, 8. La Mort, 9. In the Valley, 10. Born Again, 11. Little Planet, 12. Poor Poor Pam


Pośród wszystkich projektów, w których miał swój udział Jean-Luc de Meyer, to właśnie Cobalt 60 do dziś pozostaje moim ulubionym. Nie działał długo, bo raptem jego dorobek to dwie płyty ("recenzja "Twelve" pojawiła się na pi już dwanaście lat temu, tacy starzy jesteśmy!), chociaż w momencie wydawania "Elemental" Jean-Luc w wywiadach mówił, że oto rodzi się jego główny band. Widać nie spełnił się do końca, później przyszedł czas na 32Crash, ale tak naprawdę, to Jean-Luc nie ma za bardzo czasu na poboczne projekty, bo jako członek Frontu 242 - najstarszej po Rolling Stones'ach kapeli na świecie wciąż gra koncerty.
"Elemental" jeszcze jest nagrany w duecie z Dominiqu'em Lallement'em (bez Robert'a Wilcocks'a) i do dziś stanowi przykład prostego EBM z charyzmatycznym wokalem, przy którym można nieźle pobawić się - rewelacyjne "Bye Bye" i "T.O.M.A.M. (the other monsters and me)", jak również zawierającego spokojniejsze momenty - "Before", "La Mort", czy też wspaniały "Born Again" (ten ostatni wyszedł również na singlu, gdzie za jego remiksowanie wziął się Marc Heal - Cubanate - i powstał m.in. kapitalny, zorientowany klubowo "sturmix").
Gdzieniegdzie pojawia się ostra gitara (drugi singiel "If I Was"), ale najodważniej jest na samym końcu - "Poor Poor Pam", to old-school'owa już na ówczesne czasy hardcore'owa jazda (zastanawiam się czy tekst jest o Pameli Anderson - 'fake lips, fake smile, fake breasts, fake nose' - itd.:)
Ogromny sentyment mam do tej płyty, pochodzi z czasów kiedy każda nowinka ze świata EBM docierała późno, kiedy trzeba było na nią polować w Niemczech i kiedy z reguły człowiek był zadowolony, bo dostawał za każdym razem coś innego. A dziś 90 % to kalki:)

-- mike [19 lipca 2010]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Cobalt 60:
Cobalt 60 - Twelve -- mike [1998]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.989 s.