¤ Cocteau Twins - Garlands ¤



4AD 1983/87

Ocena:
4



Garlands 1. Blood Bitch, 2. Wax & Wane, 3. But I'm Not, 4. Blind Dumb Deaf, 5. Shallow Then Halo, 6. The Hollow Men, 7. Garlands, 8. Grail Overfloweth, John Peel Session January 1983 9. Dear Heart, 10. Hazel, 11. Hearsay Please, 12. Blind Dumb Deaf, 13. Speak No Evil, 14. Perhaps Some Other Aeon


Jeden z największych skarbów 4AD, stworzony przez trójkę utalentowanych muzyków o niespotykanej wrażliwości twórczej. W czasie swojej działalności nie zdobyli żadnej nagrody; dopiero dwa lata temu, długo po rozpadzie, brytyjski magazyn muzyczny Q uhonorował ich nagrodą w kategorii 'Inspiracja'. Ale to tylko szczegóły marketingowe. To, co najważniejsze, pozostaje w dźwiękach. A te trafiają do serc każdego, kto choćby pobieżnie rzuci uchem na muzykę Cocteau Twins.

Samo "Garlands" jest troszkę inne na tle reszty wspaniałej dyskografii, która po prostu nie zawiera pozycji chybionych. Nagrywana z pierwszym basistą zespołu, Willem Heggie, jest zdecydowanie najzimniejszą z płyt, najbardziej nastawioną na konfrontację z poczuciem harmonijnej, sennej estetyki. Muzyka jest zimna i chrobotliwa; wyłania się z oparów dymu, ponuro odmierzana bezduszną bit-maszyną. Z miejsca też słychać dwa fundamentalne elementy muzyki Cocteau Twins: przesterowaną, wyjącą gitarę Robina Guthrie, i nieziemski głos Liz Fraser, wyśpiewujący niestworzone ludzkim językiem historie. Dużo w brzmieniu tej płyty charakterystycznych dla tamtego czasu zapożyczeń z wczesnego The Cure i Joy Division. Bas i gitara wyraźnie eksplorują te bardziej depresyjne, ponure rejony falowego rocka, a zaprogramowany rytm nadaje niektórym kompozycjom niepokojący, wręcz taneczny wydźwięk. Śpiew Fraser również podlega działaniu zimna i mroku, nabierając miejscami gotyckiego wręcz powabu. Słowem, "Garlands" to bardzo wyraźny znak czasu, a jednocześnie ziarenko, z którego urodził się prawdziwy kwiat paproci, nieodżałowany i po dziś dzień niezrównany.

-- eliks [30 lipca 2010]


"Cóż to za łomot? Jakby zarzynali jakąś krowę!"



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.