¤ Concise feat. Flaque - Ingénue ¤



Wycombe Music 2011

Ocena:
4

1. Hypnotize, 2. Voyager, 3. God, 4. Mosquito, 5. Simple City, 6. U-Turn, 7. Ignite, Feat. Flaque: 8. Reflections, 9. Sentience, 10. Choice, 11. Sapience, 12. Kaleidoscope, 13. Sentience (suffering)


Duet Concise tworzą Christian Grass, założyciel niewielkiego Wycombe Music, współinicjator zrzeszonego w jego szeregach High Wycombe wraz z partnerującą mu od kilku lat Katrin Segert, częściej posługującą się jednak pseudonimem Yrea.

Owe Concise przykładnie wykorzystuje dobre relacje z innymi muzykami. Z Florianem Zillerem (Flaque) spotkało się wcześniej, podczas prac nad "Revive + Mindscapes + Regular Loader Routine" (tryptyk uzupełnia Martin Dombrowa alias X-Dynamics). "Ingénue" oficjalnie udostępnia mu 'piędź ziemi' w drugiej części splitu. Oczywiście wszystko pod ścisłym nadzorem Grassa - Ordnung muss sein.

Mierzą wysoko porównując się do włoskiego Kilian Camera, czy rodzimego The Dust of Basement. Tymczasem potwierdzeniem tezy o umiejętnościach zgrabnego poruszania się w electro-popie i ubarwianiu go dźwiękami wysokiej próby są następujące po sobie kolejno "Hypnotize", "Voyager" i "God". Od "Mosquito" rozpoczyna się drążenie niższych częstotliwości, które zbliżają grupę do stylu uprawianego chociażby przez AGF/Delay, czyli niemalże rodzinnej kolaboracji Antyie Greie z Sasu Ripattim ("Symptoms", 2009).

Florian Ziller należy do grupy twórców nietuzinkowych. Jego wariacje pozbawione minimalistycznej prostoty eksplorują areały rozkochane w precyzyjnie zorganizowanych kawalkadach perkusonaliów oraz nisko zawieszanych, przestrzennie ukonstytuowanych tonacjach. Jego obecność w jeszcze większym stopniu podkreśla emocjonalną stronę "Ingénue". W zamykającym zestawienie "Sentience (suffering)" posuwa się jeszcze dalej organizując coś na kształt kwartetu smyczkowego, któremu jedynie wtóruje wiodąca do te pory prym pozytywnie pokręcona rytmika.

Na pierwszy rzut oka (a raczej ucha) "Ingénue" nie przytłacza jakimś szczególnie niezwykłym wykonaniem. Oto trzynaście łagodnych numerów, uformowanych w nienagannym szyku, utkanych z odprężających brzmień, tworzących muzyczną fabułę niepodobną germańskiemu porządkowi, których uroki poznaje się stopniowo. Styl, który udało im się wypracować - może nie grzeszy oryginalnością, ale jest spójny, sprawnie bryluje na granicy electro-popu i intrygujących makro dźwięków.

-- vigoslugbait [29 marca 2011]




ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.022 s.