¤ Krupps, Die - Stahlwerksynfonie ¤



Zickzack 1981 / Synthetic Symphony 2010

CD 1 - Stahlwerksynfonie/n: 1. Stahlwerksymphonie / Ur-Werk, 2. Stahlwerksynfonie A, 3. Stahlwerksynfonie B; CD 2 - Live in Krefeld, June 6, 1981: 1. Wahre Arbeit - Wahrer Lohn, 2. Stahlbad, 3. Schmerz Aus Eisen, 4. Diese Nacht, 5. Alles Verbrennt, 6. Stahlwerksynfonie


Pod koniec kwietnia miałem wielką przyjemność obejrzenia w Berlinie koncertu dwóch legend EBM - Nitzer Ebb i Die Krupps. Obydwie grupy zaprezentowały się fantastycznie, Douglas i Jürgen to frontmani na absolutnie najwyższym poziomie, a wspólne wykonanie "The Machineries of Joy" było odzwierciedleniem snów i marzeń. Bezcenne. Była więc okazja, żeby przypomnieć sobie dotychczasowe dokonania Die Krupps, a teraz przyszedł czas na spisanie moich myśli i odczuć.
A więc Panie i Panowie startujemy, zmierzamy się z legendą, o której dotychczas na pi było bardzo mało i trzeba to naprawić. Historia rozpoczyna się ponad trzydzieści lat temu, kiedy po zaprzestaniu działalności jako punk'owa grupa Male Jürgen Enger i Bernward Malaka postanowili powołać do życia całkowicie nowy twór artystyczny, biorąc nazwę od 'Krupp' - niemieckiego giganta przemysłowego. Weszli do studia i 20 marca 1981 roku nagrali istne industrialowe jam-session. Bas, gitara, bębny, trochę syntezatora i saksofon, do tego okrzyki i odgłosy młotka. Czysty przemysł, który kojarzy mi się z "Ein Produkt der Deutsch-Amerikanischen Freundschaft" (debiut D.A.F. z 1979 r.). Ciężko tego wysłuchać, oj bardzo ciężko. Aż trudno uwierzyć, że to praktycznie ci sami ludzie (bez Malaki), czyli Engler i Ralf Dörper (który doszedł w międzyczasie) nagrali później "To the Hilt", czy też "Germaniaca".

Ja wymiękam przy 'stalowej symfonii'. Fajnie, że w zeszłym roku SPV wydało re-edycję (oczywiście z solidnym remasteringiem) z jeszcze jedną wersją ("Ur-Werk") plus dodatkową płytą, na której jest koncert z Krefeld (6 czerwca 1981 r.), ale po pierwsze, to mam ten koncert na japońskiej płycie "Foundation", po drugie wolałbym, żeby zremasterowali, to co dano na re-edycji "Volle Krat Voraus!", czyli drugi singiel grupy - już klasyk - "Wahre Arbeit - Wahrer Lohn" (tak jak było na wydaniu Our Choice z 1993 r.). Byłaby szansa, żebym sobie jeszcze raz kiedyś puścił płytkę, a tak idzie ona na półkę na lata:) Digipack - super wydany, świetna książeczka, z wczesnymi zdjęciami i historią grupy. Nie podejmuję się oceny, bo to absolutnie nie moje klimaty.

-- mike [12 czerwca 2011]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Krupps, Die:
Krupps, Die - Entering the Arena -- mike [17 września 2011]
Krupps, Die - Metall Maschinen Musik 91-81 Past Forward -- mike [styczeń 2001]
Krupps, Die - Metall Maschinen Musik 91-81 Past Forward -- Truston [1 lutego 2004]
Krupps, Die - Volle Kraft Voraus! -- mike [16 września 2011]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.