¤ VNV Nation - Automatic ¤



Anachron Sounds 2011

Ocena:
4.5

1. On-Air, 2. Space & Time, 3. Resolution, 4. Control, 5. Goodbye 20th Century, 6. Streamline, 7. Gratitude, 8. Nova, 9. Photon, 10. Radio


W Polsce płyta 'miażdżona', w Niemczech dociera do ósmego miejsca najlepiej sprzedających się albumów (ogólnie wszystkich, a nie tylko 'alternatywnych', 'indie' itp.:). To co, że utrzymuje się w zestawieniu tylko dwa tygodnie, ale dla porównania "Of Faith, Power & Glory" było na miejscu 41. Właśnie... nieszczęsny poprzednik z żołnierzem na okładce. Płyta jak na VNV nudna, z drugiej strony życzę wszystkim grupom takiej 'wtórności'. Mam klapki na oczach i nie dam złego słowa powiedzieć na Harrisa i Jacksona, ale ostatnia płyta naprawdę nie powaliła mnie. Zresztą, od genialnego, kapitalnego i fantastycznego "Futureperfect" kolejne propozycje trzymały jakiś poziom, ale nigdy nie zbliżyły się do tego dzieła. Wracając do recenzji, miałem wątpliwości, bo Niemcom podoba się Blutengel (uwielbiam się na Pohl'em pastwić:), a krajowi recenzenci znają się na rzeczy i nie wciskają ludziom kitu. Więc jak to jest z tym nowym VNV?

Odsłuchów było bez przesady już pod trzydziestkę, a to z racji tego, że rewelacyjna płyta do samochodu, a i w domu często leci. I kolejne przesłuchiwania są, czyli jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Równie dobre jak "Judgement", dużo lepsze od "Faith, Power & Glory", a niektóre momenty, to aż zapierają dech w piersiach i powodują odczucia niczym przy najlepszych momentach "Empires", i "Futureperfect".

Po kolei jednak:
- "On-Air" - wzniosłe orkiestralne efekty, fortepian i szum przesterowanego radia - bywało lepiej
- "Space & Time" - dyskoteka na maxa, trudno chwilami przyzwyczaić się do dziwnej maniery Ronana, ale refren już wymiata. Ja po prostu uwielbiam jak ten koleś śpiewa, ile daje w to uczucia. Utwór spełniający swoją rolę podobnie do "Sentinela" z ostatniego albumu. Dobry, aczkolwiek kiedyś powiedziałbym, że przeciętny, dziś jednak mało tak chwytliwego future-pop
- "Resolution" - nie, nie przyczepię się do niczego, bo to znów 'klasyczne' VNV. Gdzieś czytałem, że różne problemy sprawiły, że album był w pośpiechu nagrywany i stąd taki, a nie inny. To ja poproszę nowe albumy wydawać z częstotliwością Clausa Larsena (czyli conajmniej dwa na rok nie licząc epek, remiksów i wznowień), bo efekt jest wspaniały
- "Control" - padłem i długo nie powstałem... Wybitne, to mało powiedziane. Jeden z najostrzejszych numerów w historii grupy, tak na szybko przychodzą mi tylko dla porównania "Nemesis" i "Entropy", ale "Control" bije wszystko na głowę. Mega potencjał
- "Goodbye 20th Century" - 'opera' po raz enty, dla jednych wtórność na maxa, dla mnie dowód istnienia formuły na sukces VNV
- "Streamline" - mój trzeci ulubiony na płycie, 'symfonia dla 21 wieku', motoryczna, idealnie wpisująca się w tradycje 'hymnów' VNV (czyli "Standing, "Homeward", "Farthest Star" i inne:)
- "Gratitude" - w opinii wielu najsłabszy moment i ja przyłączam się do tego; ginie ten kawałek w swojej przeciętności, kojarzy mi się z "The Great Divide", które również nie zyskało u mnie aprobaty
- "Nova" – no to się porobiło, wzruszenia jak przy "Endless Skies", czy też "Illusion"; refren z tych wywołujących dreszcze. Więcej, ogarnia mnie nastrój jak przy "Beloved", a to jest uniesienie z gatunku najwyższych. Piękny tekst, piękny moment, jeden z najwspanialszych w historii duetu
- "Photon" - kolejny (już trzeci, trochę dużo) instrumental, tym razem z gatunku szybszych; nie jest to niezapomniany "Electronaut", czy też "Saviour" - ale też nie jest to kawałek, przy którym robię 'skipa'. Lata mijają, a VNV nadal jest nie do podrobienia (ostatni, co próbowali z całkiem niezłym skutkiem - Pride & Fall - zamilkli).
- "Radio" - słabsze zakończenie albumu, ale to już standard od "Airships" na "Futureperfect". I nawet ograny na koncertach "Perpetual" tej tradycji nie zmienił - ostatni utwór na płycie zawsze jest ciut słabszy od reszty (w tym przypadku dołącza do "Gratitude")

Poza tym fajny digipack (to już norma), booklet z tekstami i czarno-białymi fotami Ronana i Marca pozujących na mafię z lat 30-tych. To też jest zawsze jakiś plus. Nadal każda kolejna płyta VNV będzie dla mnie wydarzeniem, ja jestem zachwycony, a pól gwiazdki mniej od ideału przez "Gratitude" i "Radio":)

-- mike [28 listopada 2011]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje VNV Nation:
VNV Nation - Advance & Follow V2 -- mike [8 sierpnia 2001]
VNV Nation - Automatic -- vigoslugbait [21 września 2011]
VNV Nation - Burning Empires /Standing -- mike [czerwiec 2000]
VNV Nation - Crossing the Divide -- vigoslugbait [13 czerwca 2012]
VNV Nation - Empires -- r@ [luty 2000]
VNV Nation - Empires -- mike [marzec 2000]
VNV Nation - Futureperfect -- mike [26 marca 2002]
VNV Nation - Futureperfect -- r@ [5 marca 2002]
VNV Nation - Genesis -- Triskell [10 września 2001]
VNV Nation - Honour 2003 -- mike [18 sierpnia 2003]
VNV Nation - Judgement -- vigoslugbait [5 kwietnia 2007]
VNV Nation - Matter + Form -- mike [8 kwietnia 2005]
VNV Nation - Of Faith, Power & Glory -- vigoslugbait [6 lipca 2009]
VNV Nation - Praise the Fallen -- mike [1998]
VNV Nation - Praise the Fallen -- r@ [1998]
VNV Nation - Solitary -- mike [1998]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.