¤ Na-Hag - Obscurant ¤



X-Line 2012

Ocena:
3

1. You Worship Me, 2. Atavism, 3. Sew Your Face to My Face, 4. The Demon Inside Me, 5. Praying on the White Mountain, 6. Among the Lemic Ones, 7. Washing Blood-Stained Hands Under the Rain, 8. Dark Sun, 9. Ninth Fragment of My Body


Naddnieprzańska ziemia wydała swojego Mike Goedrijka. Andriej Symonowicz, znany również jako Ruga Roo, wydaje swój trzeci krążek (drugi w barwach X-Line) pod pseudonimem Na-Hag i będzie to najprawdopodobniej wiodący produkt w dziedzinie zwanej dalej brzęczącą patelnią plemiennych rozmaitości u progu (zdaniem wielu oszołomów) ziemskiego roku ostatniego. Skąd ów wniosek? Pamiętacie państwo "One Eyed Man"? Symonowicz serwuje nam teraz "Sew Your Face to My Face". I na tym wcale nie poprzestaje. Ukraińska reminiscencja "7 Years of Famine" krzyżując swój mroczny szlak z "The Drake Equation" dowodzi, iż bazując na dokonaniach znakomitej belgijskiej szkoły - inspirującej się kulturą ludów prekolumbijskich - można kreować dzieło, które w żaden sposób wspomnianym znakomitościom nie ustępuje. Z drugiej jednak strony ów "Obscurant" niczym szczególnym też nie zaskakuje. Wydaje się bowiem - przysłuchując się tej płycie z perspektywy uprzednio wysłuchanych - iż w plemiennej elektronice nic nowego wydarzyć się już może, choć przecież wśród potomnych Waregów i przypisywanym im rękodziele instrumentów ludowych nie brakowało, a i Sicz Zaporoska nie tylko krwawym orężem, ale i folklorem w okresie świetności swojej raczyć stała. Inspiracji zatem szukać Na-Hag powinien nie w cudzym, lecz przede wszystkim we własnym zagonie. Wstrzymajmy się poniekąd z tą skądinąd ostrą krytyką do kolejnego krążka ukraińskiego artysty, oddając się ponad godzinnej wędrówce po na wpół dzikiej, mrocznej, bliżej nieokreślonej krainie... no właśnie! 'Ej! Ty na szybkim koniu gdzie pędzisz, kozacze? Czy zaoczył zająca, co na stepie skacze? Czy rozigrawszy myśli, chcesz użyć swobody i z wiatrem ukraińskim puścić się w zawody? Lub może do swej lubej, co czeka wśród niwy, nucąc żałośną dumkę lecisz niecierpliwy?' - pisał Antoni Malczewski. A dokąd Symonowicz pognał rumaka? Tego nie zdradził.

-- vigoslugbait [9 lutego 2012]




ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.