¤ And One - Shouts of Joy ¤



Synthetic Symphony 2012

Ocena:
4

1. Shouts of Joy (club mix), 2. Perfect White, 3. S.T.O.P. Was an Inside Job!!!, 4. Back Home (ohne trix mix), 5. Shouts of Joy (Stave Nagahani mix), 6. Shouts of Joy (you ryth mix)


Publikowanie kolejnych listów do fanów przez ‘szefa’ Steve’a jest już męczące. Tłumaczenie się odnośnie odwołania - przesunięcia na jesień trasy koncertowej, zrezygnowania z pierwotnej koncepcji '50 % covery Depeche Mode, 50 % And One', dość słaby "Back Home" - wszystko to sprawiało, że And One miało wyjątkowo 'złą prasę'. Steve nic sobie jednak z oszczerstw i narzekań nie robi, podchodzi do tego z właściwym dla siebie dystansem (darmowy 'cyfrowy' singiel "Shice Guy"), a krytykom zamyka usta nagrywając z nową-starą ekipą jeden z najlepszych kawałków w historii grupy, a na pewno jeden z tych z najchwytliwszą melodią.

Utwór wielki, z doskonałym wstępem, delikatnymi EBM-owymi klawiszami, 'dzwonami' jak DM, rewelacyjny wokal - całość idealnie pasowałaby do "I.S.T.", czy też "Nordhausena", z tą różnicą, że na obydwóch tych albumach byłby to najlepszy utwór! Aż przychodzi refren - aż chce się go śpiewać razem z Naghavim i myślę, że będzie to jeden z najwspanialszych momentów na koncertach. A to grupowe wykrzykiwanie 'shouts of joy', takie EBM-owe! Chylę czoła, bo od czasów "Panzermenscha" nie miałem takiego muzycznego orgazmu. Utwór ideał. Do tego porządny klip, w stylu "Kriegera".

Na singlu jednak jest jeszcze pięć innych utworów/remiksów. "Perfect White" i "S.T.O.P. Was an Inside Job!!!" przeciętne; "Back Home" w fortepianowo-swingującej wersji, żart z przyszłości (nagrane w 2014 r. w Nowym Orleanie) też nie przekonuje mnie (nie rozumiem czasem poczucia humoru Steve'a); remiks autorstwa 'szefa' przeciętny. Na całe szczęście singiel kończy niesamowicie old school'owo EBM-owa, motoryczna wersja "Shouts of Joy". Rozwala swoją agresją, jest to And One znane z "Nachtschicht in Der Hassfabrik', mające korzenie w 'prehistorycznym' Body Project:)

I co teraz, co nam grupa zaserwuje na "S.T.O.P."? Ma być Douglas i Eskil gościnnie, tradycyjnie epka w limitowanej edycji (może z 'agresywniejszym' And One?). Może być wszystko, od syfu na miarę "Virgin Superstar", po lekki i przyjemny 'bodypop' nawiązujący do "Nordhausena" (bez koszmarów na miarę "Sweety Sweety"). "Shouts of Joy" rozbudził jednak apetyt, a Naghavi to nadal klasa:)

-- mike [23 kwietnia 2012]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje And One:
And One - Aggressor -- mike [30 października 2003]
And One - Back Home -- mike [6 marca 2012]
And One - Bodypop -- mike [30 września 2006]
And One - Bodypop 1 1/2 -- mike [20 czerwca 2009]
And One - Live DVD -- wolf242 [10 stycznia 2010]
And One - S.T.O.P. -- mike [13 lipca 2012]
And One - Tanzomat -- mike [7 marca 2011]
And One - Virgin Superstar -- mike [październik 2000]
And One - Zerstörer -- mike [25 stycznia 2011]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.