¤ Various Artists - Best of EBM & Electro ¤



Zoth Ommog
1997

Ocena:
4

1. A Split Second - Mambo Witch, 2. SA 42 - Pro Patria, 3. Bigod 20 - The Bog, 4. And One - Metalhammer (club mix), 5. The Klinik - Black Leather, 6. Scapa Flow - Red Roses, 7. Oomph! - Der Neue Gott, 8. Nitzer Ebb - Join in the Chant, 9. Die Krupps - The Machineries of Joy (wahre arbeit mix), 10. Project Pitchfork - Souls (extended version), 11. Die Form - Savage Logic (D.F. remix), 12. Cat Rapes Dog - Schizophrenia


Muzyka EBM-electro doczekała się już składanek w stylu "Best of...", "Greatest Hits", itp. I nie jest to żart, przez tyle lat uzbierało się mnóstwo świetnych nagrań, które bawiły na światowych imprezach, w klubach czy na techno party, tysiące fanów. Światowych, ale nie polskich, ale to już inny problem. Jak zwykle przy takich składankach można mieć pretensje, dlaczego znajdują się tam takie, a nie inne kawałki, każdy z nas ma subiektywną ocenę, co było i jest najlepsze, najciekawsze itp. Dobór należy jednak do tego kto wyłożył pieniądze na tą płytę, w tym wypadku Zoth Ommog. I muszę się zgodzić z ich wyborem, bo moje odczucia są podobne. Wszystkie utwory są warte tego, żeby się na niej znaleźć! Niektórych nagrań brakuje, ale zapewne znajdą się na następnych płytach z tej serii. Płytę zaczyna A Split Second i ich "Mambo Witch", miły, trochę popowy utwór, z charakterystycznym EBMowym tempem, dziwne nie jest, że był to przebój na belgijskich dyskotekach. Potem zapomniany Signal Aout 42 i ich największy "hit" - "Pro Patria", następnie Bigod 20 ze wspaniałym kawałkiem "The Bog", gdzie wokalnie udzielał się Jean-Luc de Meyer. Następnie niemiecki zespół And One i "Metalhammer", typowy EBM z arabskimi wstawkami, niestety teraz And One to już wielka gwiazda i gra zwykły elektroniczny pop, bez charakteru i aż przykro patrzeć co też może się stać z zespołem, który jeszcze parę lat temu był czołówką EBM. Potem The Klinik z ich genialnym "Black Leather". Esencja EBM-electro, mroczna, minimalistyczna muzyka z charakterystycznym wokalem Dirka Ivensa. I pomyśleć, że ten utwór ma już dziesięć lat! Scapa Flow prezentuje "Red Roses", EBM ze świetnym wokalem i suchym soundem. Czuć chłód północy, bo chłopcy pochodzą ze Szwecji. Oomph! przedstawiać nie trzeba, bo teraz to także gwiazda, tyle tylko, że electro-metalu, kiedyś grali jednak typowe EBM i może dobrze, że już nie grają, bo dość nieudolnie kopiowali Nitzer Ebb. Ale utwór "Der Neue Gott" jest bardzo przyjemny. Można potańczyć, posłuchać i powspominać. Potem mamy oryginał, czyli Nitzer Ebb i ich "Join in the Chant", wolę inne ich utwory, ale ten dobrze pokazuje co chłopcy potrafili (niektórzy mówią, że niewiele). No i ten niezapomniany wokal. Po nich Die Krupps, prekursorzy EBM ("Wahre Arbeit, Wahrer Lohn" - 1982 rok), tutaj wspomagani przez wokalistę Nitzer Ebb, w swoim najbardziej znanym kawałku "The Machineries of Joy". Teraz to już zupełnie inny zespół, grający metal, wspomagany niewielką ilością elektroniki. Potem znowu niemiecka grupa - Project Pitchfork w swoim miłosnym uniesieniu - "Souls". Spokojny, melodyjny EBM ze świetnym wokalem. Ten utwór otworzył im drogę do kariery, która wyniosła ich na szczyty "niezależnych", ale także "zależnych" list przebojów, a także do Vivy, (nie mylić z viagrą), gdzie codziennie można pooglądać sobie ich wideoklipy. Die Form natomiast, choć nazwa może być myląca, to Francuzi, którzy "nie są mocni" w muzyce elektronicznej (z wyjątkiem Jean Michel-Jarre, of course!). Ten perwersyjny duecik raczy nas tutaj utworem "Savage Logic", gdzie kobiecy wokal męczy nas strasznie, ale elektronika jest całkiem, całkiem. Moim skromnym zdaniem, to najsłabszy moment tej składanki. No i na koniec Cat Rapes Dog i ich "Schizophrenia". I chociaż Cat Rapes Dog ma na swoim koncie dziesiątki lepszych utworów, to ten jest także udany. I aż łza się w oku kręci, porównując to co robili w 1989 roku i teraz. Czasami brak dobrego sprzętu i proste kompozycje są dużo ciekawsze, niż tony elektroniki, gitary, realizatorzy dźwięku i nie wiadomo co jeszcze, gdy nie ma się nic do przekazania. Podsumowując - niezłe kompendium wiedzy o EBM, trochę historycznych nagrań, których na próżno szukać w sklepach, i kilka wspomnieniowych podróży po nieznanych lądach muzyki dla ciała i ducha. Aaaa, można jeszcze przy tej muzyce sobie poskakać.

-- r@ [1997]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Various Artists:
Various Artists - Brewery in Piotrków Trybunalski -- eliks [19 listopada 2006]
Various Artists - Cyberl@b V.4.0 -- diskette [18 września 2004]
Various Artists - Dope Guns & Fucking Up Your Video Deck Vol. I, II, III DVD -- wolf242 [19 grudnia 2004]
Various Artists - Economised -- Leszek Żabiński [styczeń 2001]
Various Artists - Erg-Malachit vs Nefryt -- [orwell] [16 maja 2006]
Various Artists - French Collaboration -- Adam T. Witczak [18 czerwca 2010]
Various Artists - Funkwelten Label Compilation 01 -- r@ [24 kwietnia 2005]
Various Artists - Hermon - Waning & Exaltations -- Adam T. Witczak [12 lipca 2010]
Various Artists - Hyperreality -- vigoslugbait [26 lipca 2007]
Various Artists - I Sometimes Wish I Was Famous - A Tribute to Depeche Mode -- mike [luty 2000]
Various Artists - Industrial Revolution: Third Edition -- Shifter [1996]
Various Artists - Instruo Vestri Pro Pugna -- Adam T. Witczak [2 lutego 2012]
Various Artists - Integral Components -- lewy [8 października 2001]
Various Artists - Krach Test -- lewy [4 lipca 2001]
Various Artists - Leni Riefenstahl -- diz [10 października 2004]
Various Artists - Lust from the Underworld -- [orwell] [18 marca 2007]
Various Artists - On the Brink of Infinity -- zenial [1999]
Various Artists - Père Lachaise -- [orwell] [2 listopada 2006]
Various Artists - Paradigm Shift -- lewy [1997]
Various Artists - Rise/Converge -- Leszek Żabiński [luty 2001]
Various Artists - Salut 2006 -- [orwell] [12 lutego 2008]
Various Artists - Septic V -- mike [3 września 2005]
Various Artists - Signs -- r@ [25 maja 2005]
Various Artists - Something for Your Mind -- r@ [1998]
Various Artists - Songs From the Bunker -- Adam T. Witczak [19 lutego 2012]
Various Artists - Sonic Visions of Middle-Earth -- eliks [14 kwietnia 2005]
Various Artists - The Best of Polish Synth vol.1 -- von Trzasken [12 listopada 2005]
Various Artists - The Gothic Sounds of Nightbreed -- von Trzasken [styczeń 2001]
Various Artists - The Last Bleak Days / Apostazja #2 -- lewy [22 czerwca 2003]
Various Artists - Tribute to the Dead Soldiers (1914-1918) -- Adam T. Witczak [18 czerwca 2010]
Various Artists - Walking in the Rain on the Ostrow Tumski -- [orwell] [28 stycznia 2008]
Various Artists - War Smash Hits -- tajfun [11 sierpnia 2005]
Various Artists - We Came to Watch 2 -- mike [1998]
Various Artists - Wing Commander: Prophecy -- mike [kwiecień 2000]
Various Artists - Wowshit -- vigoslugbait [29 września 2012]
Various Artists - XXXed Generation -- lewy [styczeń 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.018 s.