¤ Substanz T - Tripped Experiences ¤



Hymen 2001

Ocena:
4

1. Nexus, 2. Really Good, 3. Le Contact de ta Voix, 4. New-u, 5. Was It Good with MC Ronin, 6. Unique, 7. Hypnotized by Bee, 8. SOLution, 9. Bloack with Co2, 10. Unite


Proszę sobie wyobrazić, że są jeszcze ludzie, którzy nie dość, że nie znają tej płyty, to jeszcze nie mają pojęcia o istnieniu Substanz T! Jest to spore zaniedbanie i z mojej strony, i ze strony ludzi redukujących dźwięk o 90%, by mógł on zagościć w domach każdego Polaka. Tym, którzy już przy pierwszej płycie dostawali szału, erekcji, czy zwykłych, przyziemnych wypieków, nie muszę pisać, że bałem się, czy nie podziała ona na mnie jak viagra.

Na szczęście zespół ostudził i mój i swój zapał. Nie poszaleliśmy:-) "Tripped Experiences" zachowując swój techno-elektroniczny charakter, idzie jednak w kierunku muzyki spokojniejszej, nie-inwazyjnej, nawet ambientowej, cokolwiek to teraz znaczy. Nie zniszczy nam czaszki, nie próbuje wywołać gorączki, potępienia, nie zmusi do realizacji wizji społecznych. Mnie twórczo uspokaja, co może być paradoksem, ale nie musi. Z jednej strony naprawdę doskonale się tego słucha i nie tylko przez ludzi uodpornionych na elektronikę, eksperymenty czy industrial. Z drugiej gołym uchem słychać awangardowość tej produkcji, poszukiwania nie tylko melodyjności (tej "Tripped Experiences" nie można odmówić), ale także rytmiki (trip-hop), nastrojów, klimatów.

Ponieważ do ludzkiej wyobraźni najlepiej docierają porównania, to mi się "Tripped Experiences" kojarzy z haujobb. (jak zwykle), nowym Biosphere, Locust, Black Lung, Mouse on Mars. I z "least but not last" - The Young Gods! Szczególnie ostatni kawałek. Nie ma tu w odróżnieniu od pierwszej płyty takiego zagęszczenia dźwięków, szaleńczego, wizjonerskiego, może i narkotycznego transu. Do tego nawiązuje kilka utworów, ale w większości są to spokojne, "rozważne i romantyczne" kompozycje. Romantyzm podkreślają ciepłe i z rzadka pojawiające się wokale, najczęściej po francusku, oraz miłe pianino.

Nie widzę problemu, żeby polecić tę płytę każdemu, i fanowi electro-industrialu, i ambientu i eksperymentów. Tylko nie wiem, czy się ta ona przebije przez natłok produkcji jakie się w tej chwili wydaje.

Wartościowa, przyjemna i ciekawa produkcja, z hitem w postaci "SOLution".

-- r@ [18 kwietnia 2001]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Substanz T:
Substanz T - Intersolar -- r@ [1 grudnia 1999]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.035 s.