¤ Juno Reactor - Shango ¤



Metropolis
2000

Ocena:
4.5

1. Pistolero, 2. Hulelam, 3. Insects, 4. Badimo, 5. Masters of the Universe, 6. Nitrogen Part 1, 7. Nitrogen Part 2, 8. Solaria, 9. Song for Ancestors


Juno Reactor zmienił wytwórnię na Metropolis Records. I chyba są tam w tej chwili największą gwiazdą, jeśli chodzi o popularność. To miłe, bo świadczy, że potentat rynku amerykańskiego w gotyku, electro-industrialu i dark wave się rozwija.

Poprzednimi płytami już udowodnili, że techno, trance, goa nie muszą być wcale normalnym łupu-cupu, że przy odrobinie wyobraźni i talentu, można tworzyć coś przy czym się miło tańczy i miło słucha w domu. I już poprzednio słychać było w muzyce duetu fascynacje muzyką etniczną, tak właściwie "Shango" jest techno odpowiedzią na tandetę pseudo folku, komercyjność "ethno music" i awangardowość "ritual". I muszę stwierdzić, że wychodzą z tego całego towarzystwa najciekawiej. Wpleść tak umiejętnie motywy hiszpańskie, amerykańskie, portugalskie, afrykańskie, japońskie, indiańskie czy arabskie (zabrakło bałkańskich;-) ), dodać transowe rytmy, mroczne melodie, wyśmienitą elektronikę, stworzyć tak eklektyczną a zarazem spójną muzykę, to mistrzostwo świata!

Przy Juno Reactor Delerium, Deep Forest czy Enigma wypada naprawdę blado, miękko i nijako. Już nie wspomnę o polskim pseudo folku a la bratHanki, czy innych komercyjnych wynalazkach muzycznych cwaniaków.

Tu słychać autentyczną fascynację innymi kulturami, innymi rozwiązaniami muzycznymi, inną kompozycją. Zarazem jest to ultra nowoczesna produkcja, przebojowa, taneczna, doskonale zrealizowana. Nie jest to muzyka źródeł, opiera się na nowoczesnym instrumentarium, ale w trasy koncertowe grupa zabiera np. autentycznych Indian (i to wcale nie tylko do chórków:-) ), korzysta z oryginalnych instrumentów (ciekawe czy również oryginalnych wokalistek;-) )

Podobieństwa? Czasami Underworld, momentami Substanz T z czasów "Intersolar", Suns of Arqa i w jednym utworze najświeższy The Chemical Brothers. Więcej grzechów nie pamiętam...

-- r@ [28 maja 2001]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Juno Reactor:
Juno Reactor - Bible of Dreams -- Nevlien [24 lutego 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.