¤ Ah Cama-Sotz - The House of the Lordh ¤



Ant-Zen
2000
strona www

Ocena:
5

1. Prophetic Visions, 2. I:Believe, 3. God Is Deadh, 4. The Gathering, 5. Crucifixion of the Flesh, 6. Bleeding Crosses


Wydanie owego limitowanego do sześciuset jeden kopii LP w mrówczej wytwórni, kojarzonej przede wszystkim z rytmicznym noise, to drobny paradoks, ponieważ muzyka ta może śmiało konkurować z najambitniejszymi pozycjami dark ambientowymi. Ponad czterdzieści minut czystego piekła, głębią i intensywnością brzmienia dorównujące samemu prekursorowi - Lustmord, a kompletną nieprzewidywalnością kompozycji bijące na głowę bodaj większość tego, co z tej parafii słyszałem. Notabene płyta ma chyba odzwierciedlać najgłębsze i najbardziej pokręcone obsesje oraz fobie związane z religią. Nawiązania do symboliki chrześcijańskiej są ewidentne. Zarówno w tytułach ("Bleeding Crosses", "Crucifixion of the Flesh" czy nietzcheanskie "God Is Deadh") jak i w wypowiadanych nawiedzonymi głosami monologach zawierających cytaty biblijne. Uderza jak zwykle u Ah Cama-Sotz, specyficzne podejście do melodyki, z pozoru osadzone korzeniami w muzyce klasycznej (trudno mi się pozbyć skojarzeń z wagnerowskim rozmachem), na bazie którego zbudowane są kompozycje. Powoduje to często, że właściwy ambient służy przede wszystkim jako uzupełnienie i zagęszczenie zwartych, wyjąco-pomrukujących etiud. Wszystkie sample - dzwony, jęki, fale dźwiękowe o dziwnych częstotliwościach, basowe akordy, dudnienia i chorały niewiarygodnie rozkładają się w przestrzeni, pojawiając się to bliżej, to dalej, mniej lub bardziej wyraziście. Tu i ówdzie powolny, death industrialny rytm nadaje dodatkowej siły oraz dynamiki i tak już masywnej konstrukcji misternie połączonych dźwięków. Praktycznie ani chwili spokoju - muzyka ma kompletnie przytłaczać i dominować nad ofiarami, które znajdą się w zasięgu jej działania. Ah Cama-Sotz nie przestaje mnie zadziwiać - ścisła czołówka jeśli chodzi o skoczne tematy z miejskich kostnic i domowych zamrażarek. Słuchać tylko w nocy. Nie pomaga, ale zabawa jest przednia.

-- lewy [8 października 2001]



ostatnie recenzje autora:
Galerie Schallschutz - Montauk Projekt -- [13 lutego 2006]
Bad Sector & Tomasso Lisa - Reset/Rebis Periferiche -- [13 lutego 2006]
Grey Wolves, The - Division -- [13 lutego 2006]
Squaremeter - Frozen Spark -- [13 lutego 2006]
Sunao Inami - An Impulse of Acoustic -- [13 lutego 2006]
  więcej...



inne recenzje Ah Cama-Sotz:
Ah Cama-Sotz - Epithaphe -- lewy [lipiec 2000]
Ah Cama-Sotz - Excramentos Diabolicos -- lewy [13 stycznia 2002]
Ah Cama-Sotz - La Procesion de la Sangre -- lewy [10 czerwca 2002]
Ah Cama-Sotz - Mantra -- lewy [13 stycznia 2002]
Ah Cama-Sotz - Terra Infernalis -- lewy [9 kwietnia 2001]
Ah Cama-Sotz - The Way to Heresy -- lewy [26 grudnia 2005]
Ah Cama-Sotz - U-Boot -- lewy [29 czerwca 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.08 s.