¤ Screaming Dead - Death Rites Out ¤



Resurrection Records
2000

1. Twentieth Century Vampire, 2. Necroaria, 3. Night Creatures, 4. Bubonia, 5. The Night, 6. Methadonia, 7. Western Front, 8. Angel of Death, 9. Damned Generation, 10. Jerusalem, 11. Free wth the Dead, 12. A Dream of Yesterday


Screaming Dead jest zespołem z długą historią, sięgającą końca lat 70-tych. Wtedy to Tony McKormack wraz z kuzynem Keith'em Williams'em powołali do życia punkową kapelę o tej właśnie nazwie. Skład zmieniał się bardzo często, i pierwszego singla, "Valley of the Dead", zespół nagrał dopiero w 1982 (miał też problemy z wydawcą, który wcześniej zbankrutował). Następne trzy lata to pasmo sukcesów: koncerty, BBC, kolejne trzy single, dwie kasety. Ale w roku 1985 Tony poważnie rani się mieczem (!?), do tego kolejny wydawca również bankrutuje, i zespół przerywa działalność... Na początku roku 1987 zespół nagrywa nowe piosenki na album, ale nie zostaje on wydany i ostatecznie Screaming Dead przestaje istnieć. Jednak Tony próbuje sił w kolejnych formacjach: The Resurrection, Night Creatures i wreszcie Inkubus Sukkubus (Incubus Succubus). Z tym ostatnim odnosi duże sukcesy aż do dziś. W międzyczasie Angel Records wydaje w 1993 roku płytę Screaming Dead "Bring out Yer Dead". Ale dopiero w 1997 Tony, Sam Bignall i Mal Page postanawiają reaktywować zespół. Wyruszają w trasę i odnoszą jeszcze większy sukces niż przed laty. A w 2000 Resurrection Records wydaje "Death Rides Out".

Ta płyta nie ma nic wspólnego z tym co grali w latach 80-tych. Cała płyta została wyprodukowana, skomponowana i napisana przez Tony'ego i jest to właściwie kolejny album Inkubus Sukkubus. Właściwie, gdyż śpiewa tu Sam Bignall, a utwory pochodzą z punkowego okresu grupy. Zostały przearanżowane i są utrzymane w dobrze znanym nam stylu, są mroczne, dynamiczne - gotyckie. Jednak dawny duch w kilku pozostał, nihilizm, zniechęcenie światem, rezygnacja i poddanie się. I to właśnie jest największe zaskoczenie, te stare punkowe numery w nowym gotyckim aranżu zaczynają żyć. A niektóre są naprawdę świetne i przebojowe. "Bubonia" i "Methadonia" podrywają do tańca swoją energią i rytmem, "Damned Generation" to obraz współczesnej młodzieży (choć napisany blisko 15 lat temu), partie chóralne w "Jerusalem" i widmo śmierci w "Free with the Dead", utworze którego nie powinno się słuchać w złym nastroju. Jest potężnie przygnębiający, niebezpieczny niczym wezwanie do... trzeba uważać. Pozostałe piosenki opowiadają o strachach, aniołach, wampirach, wiedźmach i śmierci. Czyli o tym co się nam podoba i za czym tęsknimy (chyba?!).

W sumie niezła płyta, dobrze brzmiąca i dobrze strasząca. A przecież wszyscy lubimy się bać!

-- Artur Mazur [6 listopada 2001]



ostatnie recenzje autora:
This Mortal Coil - Blood -- [6 listopada 2001]
Rammstein - Mutter -- [6 listopada 2001]
Lacrimosa - Fassade -- [26 października 2001]
Love Like Blood - Chronology of a Love Affair 1980-2000 -- [1 października 2001]
Diorama - Her Liquid Arms -- [24 września 2001]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.031 s.