¤ Hocico - Signos de Aberracion ¤



Out of Line
2002

Ocena:
5

CD 1 - Signos de Aberracion: 1. Pandemonium, 2. Instincts of Perversion, 3. Untold Blasphemies, 4. Bloodshed, 5. Child's Eternity, 6. Forgotten Tears, 7. Un Alma y el Vacio, 8. Twisted Lines, 9. En Otro Lado, 10. Wounds, 11. Callate el Hocico; CD 2 - Silent Wrath: 1. Silent Wrath, 2. Final Resource (therapy version), 3. Poltergeist (slave version), 4. Instantes De Perfección


Czytałem różne opinie (recenzji wciąż mało - świeża produkcja) na temat nowej produkcji Racso i Erka. Wszędzie same zachwyty, zero krytyki. Rozmawiam z paroma osobami na koncercie Apoptygmy Berzerk i to samo - super, ekstra, pełno dobrych słów. No i wkurzam się, że moja paczka idzie tak długo z Niemiec! Minął tydzień i oto w końcu jest: dawno się tak nie cieszyłem na nową płytę. Pomijam cenę, bo to jedna z najwyższych jakie mi przyszło za coś zapłacić, ale warto było. Ładne duże pudełko (lepiej wykonane od ostatniego Blutengela) a w środku - same miłe rzeczy! Nalepka, dwie pocztówki, breloczek, koszulka (trochę mniejsze róbcie, bo znów mi za duża jest!!!) i limitowany, podwójny cd "Signos de Aberracion". Wrzucam do wieży, podkręcam w miarę głośno i słucham co też nowego nam zaproponowano. Następnie robię znów to samo, a w tej chwili jest trzecie "odsłuchiwanie". NIESAMOWITA PŁYTA!!!! Jak można osiągnąć tak wysoki poziom? Boję się tego stwierdzenia, ale jeżeli chodzi o electro to jest to najlepsza płyta jaką dotychczas słyszałem. Ładunek agresji, przemocy, "mocnych" słów, przy których nawet "Solitary Confinement" Larsena i "Bunkertor 7" Ratzingera są trochę jakby w cieniu. Tak, tu nie ma słabych momentów. Ha, ich nie było już na "Sangre Hirviente", więc co sprawia, że ta płyta jest lepsza od poprzednich? Nie wiem, po prostu nie wiem, ale tu tak wszystko ładnie układa się w koszmarną całość, w pełen zła świat. Osobny rozdział w tej opowieści to utwory instrumentalne - jak dla mnie coś pięknego, porażającego. Klimat, jakiego trudno doświadczyć gdzieś indziej. Pierwszy - "Pandemonium" rozwalił mnie! "Child's Eternity" wraz z "Callate el Hocico" też świetne, a dwa krótsze - "Un Alma y el Vacio" i "En Otro Lado" to miłe przerywniki. Trudno mi porównać te utwory do czegoś znanego, Hocico ma już swój styl. Utwory z wokalem to jazda jakie uwielbiam, wpadają w ucho od pierwszego przesłuchania, trudno mi o jakiś "faworytów", bo tu wszystko mi się podoba! Może jakbym miał wybierać to na pewno "Instincts of Perversion" i "Twisted Lines". A marzeniem jest impreza, na której puszczono by pod rząd właśnie "Instincts of Perversion", następnie "Untold Blasphemies" i na koniec (aby dobić!) "Bloodshed".

Głównym powodem dla którego zakupiłem limitowaną edycję nie była jednak koszulka czy inny gadżet, a tylko tu dostępny singielek "Silent Wrath". Cztery utwory - tytułowy, "Final Resource (therapy version)", "Poltergeist (slave version) i "Instantes de Perfección". Znów spustoszenie mózgu, ale ta płyta nie dołuje mnie! Pomimo tej całej otoczki, tekstów napawa mnie optymizmem. Nie wiem jeszcze, czy pojadę na ich koncert, chociaż bardzo bym chciał. Może jednak będzie szansa zobaczyć ich kiedyś w Polsce? Porównując do innych grup "czystego" electro, to są dwa szczebelki wyżej. Przeskoczyć się nie da, a dojść do takiego poziomu innej grupie będzie szalenie trudno. Może krajanie z Cenobity znów spowodują u mnie lekki szok? Na razie zapuszczam sobie non stop "Signos de Aberracion".

-- mike [1 marca 2002]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Hocico:
Hocico - A Través de Mundos Que Arden -- mike [1 maja 2007]
Hocico - Aqui y Ahora en el Silencio -- r@ [29 października 2000]
Hocico - Blasphemies in the Holy Land -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Cursed Land -- mike [1999]
Hocico - Disidencia Inquebrantable -- mike [8 września 2003]
Hocico - El Dia de la Ira -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Hate Never Dies - The Celebration -- mike [31 lipca 2005]
Hocico - Los Hijos del Infierno -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Memorias Atrảs -- Tomek [7 marca 2008]
Hocico - Odio Bajo el Alma -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Sangre Hirviente -- mike [1999]
Hocico - Signos de Aberracion -- r@ [5 marca 2002]
Hocico - Wrack & Ruin -- mike [11 listopada 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.