¤ Stereolab - Mars Audiac Quintet ¤



Elektra
1994

Ocena:
4

1. Three-Dee Melodie, 2. Wow and Flutter, 3. Transona Five, 4. Des Etoiles Electroniques, 5. Ping Pong, 6. Anamorphose, 7. Three Longers Later, 8. Nihilist Assault Group, 9. International Colouring Contest, 10. The Stars Our Destination, 11. Transporte' Sans Bouger, 12. L'enfer des Formes, 13. Outer Accelerator, 14. New Ortophony, 15. Fiery Yellow


Choć określenie Mars Audiac Quintet bardziej pasuje mi do zespołu ABBA (gdyby tylko było ich pięcioro), to jakoś słuchając tej płyty Stereolab nachalnie powraca mi w pamięci obraz cudownej szwedzkiej czwórki. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, iż nagrania Stereolab ("Mars Audiac Quintet" w szczególności), podobnie jak swego czasu ABBA, porywają słuchaczy niczym al-Kaida samoloty.

Stereolab brzmią jak dyskoteka w której nikt nie tańczy i jak lounge w którym nikt nie siedzi. To muzyka do eleganckich pogawędek i zdawkowych podrygów, dźwięki pobudki na błyszczącej fioletowej pościeli i akcji ratunkowej grupy superbohaterów w strojach z gwiezdnego pyłu. "MAQ" słychać gdzieś w korytarzu pomiędzy kapsułą Air a batyskafem KC & The Sunshine Band. To Marsjanie na tournee po kosmosie, miksujący "Super Trooper" z "Moon Safari". Potrafią rozmarzyć w delikatnych, puszystych "piumkaniach" mooga i francuskich wokalach, ale i ostrzej przyciąć na gitarze i mocniej uderzyć w organy.

Ciekawym zjawiskiem może być fakt, iż to nagranie pochodzi z 1994 roku, czyli na długo przed boomem tego typu brzmień. To nagranie, choć po latach nie traci na potencjale, zastanawia czy zachwyt nad dokonaniami rozkochanych w ciepłych, elektroakustycznych brzmieniach nie powinien się należeć właśnie Stereolab. Sam zespół pozostaje do dziś jednym z najważniejszych badaczy dźwięków przyszłości, a jego muzyka obfitym źródłem inspiracji dla wielu młodych talentów, często wykraczających daleko poza bariery muzyki elektronicznej.

Oto brzmienia, które w jednej minucie atakują wyobraźnię z siłą psychodelicznego rocka, aby po chwili opuścić słuchacza łagodnie na miękki pluszowy fotel, lub też rozbudzić osobliwe swędzenie w stopach. Na pytanie Palenie albo Zdrowie odpowiadam Stereolab!

-- eliks [8 sierpnia 2002]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.018 s.