¤ Reversal Penetrations - Generation Mindwar ¤



Cop International 2002

Ocena:
5

1. Autoagressiv, 2. LSD Philanthropy, 3. Criminalgenic, 4. Postretro, 5. Multipel I, 6. Home, 7. Multipel II, 8. Distanzobjectiv, 9. The Honorable Thing, 10. Armed Dignity (reprise), 11. (untitled) - (hidden track)


Po wydanym niespełna trzy lata temu krążku demo oraz debiutanckiej płycie "Cut up Violation", ostatnie dokonanie dwójki Niemców spod szyldu Reversal Penetrations fascynuje już od pierwszych taktów samplera. Owo sprytne urządzenie odgrywa niebagatelną rolę w instrumentarium zespołu, zastępując przekaz podawany zazwyczaj przez śpiewających (krzyczących?) członków zespołu. Panowie tworzący projekt konsekwentnie brną w kierunku sugestywnych elektronicznych pejzaży suto okraszonych zapożyczonymi próbkami. Całkowity brak wokalu, a zarazem doskonale wkomponowane cytaty z filmów, przemówień polityków, etc. to i tym razem recepta na niebanalny mroczny klimat horroru. Psychiczna i fizyczna przemoc, terror, narkotyki, media, prześladowania rasowe (ze szczególnym naciskiem na poczynania Wuja Sama ;) pozostawiają płytę w tradycyjnej konwencji elektro-industrialu, aczkolwiek niesamowicie plastyczne przestrzenne brzmienie i częste, nierzadko zaskakujące zmiany w rytmice utworów zdecydowanie wyróżniają "Generation Mindwar" spośród grona generycznych produkcji spod znaku post-EBM. Podobnym zaskoczeniem był dla mnie debiut Tri-State - kocham to miłe zaskoczenie, gdy już po pierwszym odsłuchaniu krążka wiem, że jego autorzy wiedzą co w elektronicznym instrumentarium piszczy, i że zapętlony noisowy rytm plus przesterowane wokalizy to nie wszystko. Ale owszem, jest na tej płycie i ukłon w kierunku cięższego "hałaśliwego" uderzenia. Jednak ani "Multipel I" ani "Distanzobjektiv" nie pasują do schematów serwowanych przez Converter, Hypnoskull czy Terrorfakt! Smakowite są linie melodyczne z analogowych syntezatorów jak "Postretro" czy tez ostatni, nienazwany utwór z płyty. Ci, którzy znają Reversal Penetrations jeszcze z taśmy demo, rozpoznają z pewnością "Armed Dignity" w nowej, odświeżonej wersji.
Absolutnie nie sposób nazwać ową płytę przerostem formy nad treścią, wręcz przeciwnie: aż żal, że wiele muzycznych projektów opiera się na spłycaniu świetnych skądinąd pomysłów kosztem ich brzmienia.

-- neuro [13 marca 2003]



ostatnie recenzje autora:
Pow[d]er Pussy - One Day -- [23 kwietnia 2004]
Architect - I Went Out Shopping to Get Some Noise -- [23 kwietnia 2004]
Negative Format - Cipher Metod -- [25 maja 2003]
Tau Factor - Prototype -- [25 maja 2003]



inne recenzje Reversal Penetrations:
Reversal Penetrations - Cut up the Violence -- r@ [4 października 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.