¤ Project Pitchfork - Dhyani ¤



Hypnobeat 1991

Ocena:
4

1. Lost Youth of a Prisoner, 2. Fire & Ice, 3. Inside, 4. Doom, 5. Box of Steel, 6. K.N.K.A., 7. Vietnam, 8. Message, 9. In the Year 2525, 10. Lie on Grass, 11. 2nd Step, 12. Suicide of the Guardian Angel


Wszystko rozpoczęło się w 1989 roku, kiedy to Peter Spilles i Dirk Scheuber poznali się na koncercie Girls Under Glass. Peter miał wówczas za sobą wydanie już dwóch taśm demo pod nazwą "Demoniac Puppets". Pierwsza zatytułowana "Embryonal Thoughts" została wydana w ilości ok. czterdziestu sztuk, z piętnastoma utworami:

1. Celebratious, 2. Nuclear Attack, 3. Nightmares, 4. Demoniac Puppets, 5. Lie on Grass, 6. Isolation, 7. Get Outside, 8. Excavate of Paradise, 9. Twilight, 10. Imaginary Product, 11. Dead End, 12. The Silence, 13. Damage, 14. Diabolic Feelings, 15. Nachruf.

Niektóre z tych utworów pojawiły się później, najpierw na "Little Io", a później na "Collector - Lost & Found". Drugą taśmą demo (ok. dwudziestu sztuk) wydaną wyłącznie przez Peter'a było "Feary Tales", z wczesnymi wersjami "K.N.K.A." i "Inside" (również inny tekst od tego na "Dhyani").

W 1990 r. miał miejsce pierwszy występ 'na żywo' grupy, w Hamburgu w klubie "Kir". Za brzmienie był odpowiedzialny Matthias Rewig, który to później pomagał przy innych płytach, za "management" z kolei zabrał się Kai Lotze . Wkrótce już pod nazwą "Project Pitchfork" duet wydał kolejną taśmę - "K.N.K.A." (dwie edycje, w sumie ok. dwieście sztuk), która została szybko sprzedana. Tracklista tej taśmy wyglądała następująco:

1. K.N.K.A., 2. 2nd Step, 3. Vietnam, 4. Lost Youth of a Prisoner, 5. Firetrap (live), 6. Inside, 7. Suicide of the Guardian Angel, 8. Box of Steel, 9. Why (live)

Poza utworami z koncertów pozostałe pojawiły się na debiutanckiej płycie "Dhyani", "Why" jest dostępne na "Live '97", a "Firetrap" najpierw na limitowanym winylu "Io", później pojawiło się na "Collector - Lost & Found".

1991 rok to podpisanie kontraku z Hypnobeat i nagranie pierwszego albumu - "Dhyani", wydanego na winylu (trzy edycje, w tym dwie limitowane po 1000 i 500 sztuk oraz jedna promocyjna, bez utworów "2nd Step" i ". Suicide of the Guardian Angel") oraz na cd. I pora skupić się nie na tracklistach taśm demo, faktach z biografii, a na najważniejszym: muzyce. Muzyce, która została nagrana w trzy dni!!

Zaczyna się wszystko od "Lost Youth of a Prisoner", trochę niedoceniany utwór (brak na kompilacjach, na koncertach), a przecież zawiera to co najpiękniejsze u Pitchforków - melodia, szybkie tempo, trochę przesterowany wokal Spilles'a i kontrowersyjny temat. Następny "Fire & Ice" to znów dla mnie 'hit', rozkręcający się z każdą sekundą, i tu już wokal Peter'a jest taki, który kocham, powodujący dreszcze:-) I takich utworów na "Dhyani" jest sporo, takich, które łatwo człowiek zapamiętuje. "K.N.K.A." (killing nature, killing animals"), to na dzień dzisiejszy już 'klasyka', 'ekologiczne' przesłanie, rewelacyjna muzyka, nic dziwnego, że znalazł się później na pewnego rodzaju kompilacji "best of" ("The Early Years 89-93"). Kolejne dwa numery, przy których zawsze chętnie zatrzymam się to "Vietnam" o pacyfistycznym wydźwięku (genialny tekst) oraz cover "In the Year 2525", bardziej taneczny, 'imprezowy'.

Reszta trzyma poziom, nie ma tu zbędnych rzeczy, może jedyny instrumentalny utwór - "Doom" powinien kończyć płytę. Za każdym razem dostajemy, to w czym Project Pitchfork specjalizuje się (z mniejszym lub większym skutkiem) od parunastu już lat - melodyjne utwory, które mają w sobie coś z EBM, coś z dark wave, ale tak naprawdę to styl wyjątkowy tylko dla tej grupy, oraz 'zaangażowane teksty', nie pierdu-pierdu o 'dupie Maryni'...

Charyzmatyczny wokal (niektórym nie podoba się;-), pewnie jeden sampler i syntezator, trzy dni na jakąś tam obróbkę wcześniejszej taśmy demo i co dostajemy? Bardzo dobry debiut, gdyby jeszcze tylko szata graficzna była lepsza, albo poprawiona w późniejszych edycjach (1994 SPV, 2000 Candyland)... Jednak moi mili, zanim była Viva, klipy, promocje, makijaże ;-) i wielcy dystrybutorzy, było m.in. "Dhyani". Ma swój klimat, to jeszcze nie geniusz "Io", czy "Alpha / Omega", ale to świetna muzyka, na pewno nie słabsza od ostatnich dokonań tej grupy.

-- mike [8 września 2003]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Project Pitchfork:
Project Pitchfork - Chakra: Red -- r@ [1997]
Project Pitchfork - Daimonion -- r@ [5 kwietnia 2001]
Project Pitchfork - Eon:Eon -- mike [1998]
Project Pitchfork - Inferno -- r@ [18 października 2002]
Project Pitchfork - Kaskade -- mike [16 stycznia 2006]
Project Pitchfork - Live '97 -- mike [1999]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.