¤ Spetsnaz - Grand Design ¤



Subspace Communications 2003

Ocena:
5

1. Grand Design, 2. Plaything, 3. On the Edge, 4. Bloodsport, 5. Silent Screams, 6. To the Core, 7. Femme Fatale, 8. Insomnia, 9. Foul Play, 10. Hold on, 11. Outskirts of Eden, 12. I'm One


Ile to lat minęło odkąd jedna z kultowych grup - Nitzer Ebb - wydali ostatnią płytę "Big Hit"? Coś chyba osiem... Teraz wracają w wielkim stylu, do jakiego przyzwyczaili słuchaczy w drugiej połowie lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych. Nagrać płytę, która byłaby wypadową "That Total Age", "Belief" i "Showtime" to wielka sztuka. Nawet nie czuć, że te kilka lat spowodowało jakąś większą zmianę u Ebbsów, to wielki powrót!

Tak, tak, ja nie dam się nabrać, że to jakiś Spetsnaz, że Szwedzi i w dodatku debiutanci. Jedna ogromna ściema; że w Lipsku kiedyś zamiast Leeb'a był podstawiony jego sobowtór to zgadzam się, ale tu prowokacja nie wyszła. Nowe alter ego Douglasa Mc'Carthy'ego to Pontus Stalberg, a Bon Harris teraz to Stefan Nilsson. Reszta pozostaje ta sama, ten sam EBM co kiedyś, te same basy, a wokal... Po udzielaniu się w Recoil Doug znów krzyczy, wzdycha, jak to czynił przed laty, czym uradował mnie niezmiernie. Fakt, że "Outskirts of Eden", to "Let Beuty Loose 2003" z innym tekstem, że sporo tu "motywów" znanych choćby z "Control I'm Here" lub "Getting Closer", ale tak dawno nic Nitzera nie słyszałem, że wybaczę wszystko. Nawet umieszczenie nie swoich zdjęć we wkładce:-) Tradycyjnie utwory są krótkie (z reguły do czterech minut), tekst ogranicza się do kilku linijek powtarzanych w kółko, które nieodparcie przywołują na myśl "Join in the Chant". Po Froncie 242 druga wielka grupa powraca, mi się Nitzer Ebb ad 2003, sorry Spetsnaz:-) bardziej podoba. Bo grają swoje, czym wzbudzają zachwyt u mnie i paru jeszcze innych osób, które przy "Let Your Body Learn" pozbywają się wszelkich zahamowań. Tylko dlaczego tak długo na to trzeba było czekać? Świstak siedzi, zawija te sreberka, a Spetsnaz, czy tam Nitzer Ebb (zero różnicy) już dla mnie wydali płytę, po którą zawsze chętnie sięgnę. Szczególnie po "Grand Design", "Bloodsport", "To the Core", "Insomnia" i "Outskirts of Eden".

-- mike [15 września 2003]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Spetsnaz:
Spetsnaz - Deadpan -- mike [26 grudnia 2007]
Spetsnaz - Degenerate Ones -- mike [5 grudnia 2005]
Spetsnaz - Grand Design -- r@ [1 lipca 2003]
Spetsnaz - Perfect Body -- mike [16 listopada 2004]
Spetsnaz - Totalitär -- mike [24 kwietnia 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.