¤ Goldfrapp - Felt Mountain ¤



Mute 2000

Ocena:
5

1. Lovely Head, 2. Paper Bag, 3. Human, 4. Pilots, 5. Deer Stop, 6. Felt Mountain, 7. Oompa Radar, 8. Utopia, 9. Horse Tears


Debiutancka płyta Alison Goldfrapp (znanej z projektu Orbital i współpracy z Trickym) i kompozytora Willa Gregory to z pewnością jedno z najpiękniejszych dzieł 2000 roku.

"Felt Mountain" to nie jest tylko muzyka, to jest muzyczny krajobraz, który sam maluje się przed oczami, jeśli ma się tylko trochę chęci, czasu i wyobraźni. Zima, śnieg, góry stanowiące serce pejzażu, mróz dławiący oddech i las przepełniony chorym niepokojem. Na myśl przychodzi mi też klimat lat trzydziestych, wampiryczne kobiety jak Marlena Dietrich, wypuszczające kłęby tytoniowego dymu ze swoich długich fifek...

Taka jest właśnie muzyka Goldfrapp; mroczna, zimna elektronika rozbrzmiewająca psychodelicznymi dźwiękami i hipnotyczny wokal Alison, który przenosi słuchacza w zupełnie inne miejsce, inny czas... Płytę rozpoczyna "Lovely Head", który tworzy mroźny, tajemniczy nastrój trwający przez kolejny "Paper Bag" i kabaretowy "Human". Idąc dalej obserwujemy nagła zmianę pory roku. Jeśli tytułowy "Felt Mountain" jest wiosennym spacerem na szczyt góry, to "Pilots" z pewnością jest jego zwieńczeniem. Niewątpliwie najbardziej musicalowy utwór znajdujący się na płycie to "Oompa Radar", gdzie delikatne nucenie Alison miesza się z "karuzelowymi" rytmami. O następnym utworze "Utopia" zupełnie nie wiem co napisać... Jest tak wspaniały, tak doskonały, że potwierdza się po raz kolejny to, że "mówić (pisać) o niektórych rzeczach to jak tańczyć o architekturze". Krążek ukazał się również w limitowanej edycji gdzie dodatkowo mamy kilka ciekawych remiksów i fenomenalną przeróbkę "Physical" Oliwii Newton John.

Spora część osób porównuje zespół z dokonaniami Portishead i jest w tym dużo racji. Dla mnie jednak Alison/Gregory poszli o krok dalej. W kategorii "huśtawki halucynogennych emocji" zajmują pierwszą pozycję.

Muzyka Goldfrapp to jakieś miejsce...
Miejsce, które istnieje tylko w naszej wyobraźni...
To miejsce to utopia...

PS. Płytę polecam wszystkim, którzy zapomnieli, że bez skrzydeł można latać.

-- Frail [10 maja 2004]



inne recenzje Goldfrapp:
Goldfrapp - Seventh Tree -- eliks [20 marca 2009]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.