¤ This Morn' Omina - Le Serpent Blanc - Le Serpent Rouge ¤



Ant-Zen 2003
strona www

1. Epoch, 2. Suneater, 3. (the) Ninth Key, 4. Taliesin, 5. The Immutable Sphere, 6. Toltec, 7. Son of Fire, 8. Uraeus, 9. Aquarius, 10. Pisces, 11. Aries, 12. Taurus, 13. Gemini, 14. Cancer, 15. Leo, 16. Virgo, 17. Libra, 18. Scorpio, 19. Ophiuchus, 20. Sagittarius, 21. Capricorn; video: Shiftwind (live)


Mija sześć lat od debiutu This Morn' Omina na Old Europa Cafe. Debiutu bardzo ciekawego ale prawie niezauważonego. Potem były dwa równie interesujące albumy wydane nakładem znacznie mniej znanego, czeskiego labela - Horus, zamykające tzw. trylogię "Hegira" nawiązującą do powieści s-f Dana Simmonsa. Wreszcie projekt otrzymał sporą dawkę promocji za sprawą popkulturowego magazynu Side-Line, który wznowił wszystkie trzy płyty i od tego czasu o This Morn' Omina jest głośno. Belg stojący za tym projektem jest kolejnym z uczniów Hybryds, który odrobił lekcje i właśnie rytualno-ambientową ścieżką podążały jego pierwsze albumy. Zmieniło się to wraz z wydaniem "7 Years of Famine" (2002 Live Bait, reedycja w Ant-Zen) oraz winyla "Cyclops I" (2002 Spectre), produkcji stanowiących zdecydowany krok w stronę etnicznego trance, któremu to krokowi This Morn' Omina zawdzięcza kolejny wzrost popularności. Nowy dwupłytowy album jest klamrą spinającą dwa dominujące w twórczości artysty kierunki. Płyta zatytułowana "Le Serpent Blanc" zawiera siedem długich transowych kompozycji, o charakterystycznej dla muzyka budowie - obszerne, pełne sampli i efektów intra, powoli ustępujące różnym kombinacjom rytmu, początkowo nawiązującego do rytualnej przeszłości projektu, koniec końców wyrównanego i przyśpieszonego do częstotliwości parkietowych. Znacznie ciekawsze jest drugie cd. Na "Le Serpent Rouge" rytm zwalnia, a w tle pojawiają się dark ambientowe otchłanie. trzynaście kompozycji zatytułowanych nazwami znaków zodiaku obfituje w basowe pomruki, obrzędowe bębnienia, etniczne zaśpiewy, szepty i zniekształcone głosy ludzkie. Nasuwają się skojarzenia z Hybryds choć brzmienie This Morn' Omina jest mniej surowe, bardziej wygładzone i urozmaicone, przez co traci trochę na zagadkowości. Wygląda na to, że album usatysfakcjonuje zarówno amatorów przyjemnego choć nieskomplikowanego '7 Years of Famine", jak i bardziej ambitnego oblicza artysty, a na dokładkę mamy jeszcze teledysk do 'Shiftwind" z "Cyclops I". Podobno to wydawnictwo zapowiada nową trylogię - oby okazała się czymś nowym również w aspekcie czysto muzycznym.

-- lewy [22 czerwca 2003]



ostatnie recenzje autora:
Galerie Schallschutz - Montauk Projekt -- [13 lutego 2006]
Bad Sector & Tomasso Lisa - Reset/Rebis Periferiche -- [13 lutego 2006]
Grey Wolves, The - Division -- [13 lutego 2006]
Squaremeter - Frozen Spark -- [13 lutego 2006]
Sunao Inami - An Impulse of Acoustic -- [13 lutego 2006]
  więcej...


Warning: mysql_num_rows(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/rat242/domains/rat242.ayz.pl/public_html/pi/archive.php on line 132

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.