¤ Jam & Spoon - Tripomatic Fairytales 3003 ¤



Universal 2004

Ocena:
1.5

1. Moment Gone, 2. Cynical Heart, 3. Set Me Free, 4. Mirror Lover, 5. Bianche Le Mie Mani, 6. None of This, 7. Vata, 8. So Sweet, 9. Butterfly Sign, 10. Something to Remind Me, 11. Mary Jane, 12. Why?, 13. Blue Moon Tidal, 14. Junoon


Jak dziś pamiętam znajomego tryumfalnie wyciągającego z plecaka płytę: "zobaczcie co udało mi się pożyczyć". Była to "Tripomatic Fairytales 2001" i początek mojej przygody z muzyką maszyn. Miałem wtedy 14 lat i słuchałem ich nonstop z nie opuszczającą mnie obawą, czy aby to nie jest jakieś techno. Ówcześnie, zresztą jak i dzisiaj, szczytem awangardy i niezależności w muzyce dla młodzieży był Kult, Kazik i inne mutacje tego samego. Każdy syntetyczny bit pachniał jej techniawą. Wszędobylski rock był manifestacją nastoletniej niezależnośći.
Z tego też względu, gdy po 10 latach światło dzienne ujrzała "Tripomatic Fairytales 3003" z wielkimi nadziejami siegnąłem po nią. Nazwa zapowiadała kontynuację świetnej serii 2001 i 2002. To co otrzymałem, co dla Jam & Spoon'a wydawało się niemożliwe, jest... zwykłym pop-rockiem.
Mam wrażenie, że ambicją dwóch panów było by każda piosenka był hitem. Do każdej zapraszali znanych solistów, ale raczej już z drugiej ligi (Plavka, Tricky, Rea, Dolores O'Riordan...). Każda ma zgrabną i chwytliwą melodię, inne instrumentarium, ale w takim sąsiedztwie nic ich nie wyróżnia. Efekt jest nijaki - podobny utwór goni podobny. Nie ma oddechu, tych oryginalnych przerywników, momentu na chill out. A jak nie ma oddechu - to można się udusić. Więcej się spodziewałem po spółce Jam & Spoon - niestety okazało się, że to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
O ile "Tripomatic Fairytales 2001" i 2002 od czasu swojego powstania wciąż są przykładem na muzykę, która pomimo całej swej nowoczesności nie zestarzała się i ciągle jest wzorowa, tak 3003 szybko spowszednieje. Wtedy mam nadzieje Jam & Spoon odświeżą sobie pamięć. Stąd pół gwiazdki, za niestraconą wiarę.

-- to [26 września 2005]



ostatnie recenzje autora:
Fauxliage - Fauxliage -- [17 lutego 2011]
Vladislav Delay - Tummaa -- [17 lutego 2011]
Protagonist, The - Songs of Experience -- [16 listopada 2006]
Beuys, Joseph - Ja Ja Ja Ja Ja, Nee Nee Nee Nee Nee -- [16 listopada 2006]
Sunao Inami - Used Up & Empty -- [16 listopada 2006]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.028 s.