¤ Nie żyje Mathieu Broquerie ¤

16 września 2018 r. zmarł Mathieu Broquerie, francuski muzyk znany z własnego projektu Dissonant Elephant oraz z Lonsai Maikov (który to zespół współtworzył wraz z Thierry Jolifem). Grał także w hardcore punkowej kapeli Stormcore. Jeden z jej utworów – 'Stormbringer' – pojawił się na wspólnej płycie DE / LM 'Thee Darkening of Powers', ale w wersji bez prądu – klawiszowej.

Mathieu był wyznania prawosławnego i służył jako lektor oraz kierownik chóru w Kościele św. Jana z Kronsztadu i św. Nektariusza z Eginy w Rennes. Tam też odbędzie się (jutro, w piątek 21 września) jego pogrzeb. Od początku tygodnia sprawowano wstępne ryty, w tym panichidę.

Muzyka – urocza, żarliwa, nostalgiczna, melancholijna, uduchowiona, kryształowa... Pogranicze ambientu, neofolku i rocka.

Bleue Et Or Sous La Neige
https://www.youtube.com/watch?v=z0NwXSEqpUw

Ronds dans l'eau
https://www.youtube.com/watch?v=Urb1-f01bBg

Bandcamp: https://dissonantelephant.bandcamp.com/

Parafia i informacje:
https://renortho.wordpress.com/

“Devant ta croix, nous nous prosternons, ô Maître, et ta sainte résurrection, nous la glorifions”

-- Adam T. Witczak [20 września 2018]

¤ Militia Dei - Disciplina Belli ¤

Ukazał się nowy album francuskiego projektu Militia Dei, zatytułowany "Disciplina Belli". Po raz kolejny wkraczamy w tę samą mantrę: zmiany dotyczą jedynie detali, istota pozostaje ta sama. Rdzeń to wciąż rytmika tyleż marszowa, co i transowa (ale przecież te pojęcia się nie wykluczają). Wokół tego mechanicznego szkieletu snują się hipnotyzujące melodie z okolic muzyki ambient, generujące atmosferę niepokoju, ale i kontaktu z sacrum tudzież z głębinami własnego jestestwa. A wszystko to nie pozbawione cyber-industrialnego pazura, symbolizowane przez kąśliwe i hałaśliwe wyładowania elektryczne, przypominające o tym, iż dojrzewać trzeba w burzach.

Muzyka traktująca o oczyszczeniu i odosobnieniu. Alchemiczna transformacja estetyki dyskotekowego parkietu – tak intensywna i całościowa, że to, co pozostaje, nijak ma się do hedonizmu roztańczonej elektroniki. A jednak jakiś łącznik jest...

https://militiadei.bandcamp.com/album/discipilina-belli

-- Adam T. Witczak [7 września 2018]

¤ Afrofuturyzm w widmowym Motor City ¤

Trzydzieści lat temu, wiosną roku 1988, nakładem wytwórni 10 Records ukazała się kompilacja "Techno! The New Dance Sound of Detroit". Było to jedno z pierwszych wydawnictw, które wprost używały terminu "techno" na określenie nowego gatunku muzycznego, wyrosłego na bazie post-kraftwerkowskiego EBM, estetyki industrialnej i wpływów rytmicznych, których korzenie tkwią w historii, a może i pre-historii Afryki. W ramach owego afro-futuryzmu trybalizm spotyka się z lśniącą, rozpędzoną nowoczesnością, a magiczny rytuał z racjonalizmem i sceptycyzmem XX stulecia. Cokolwiek byśmy nie myśleli o techno i jakkolwiek ambiwalentny nie byłby nasz stosunek do tej hedonistycznej kultury hipnotycznego zatracenia, to jednak jej wpływ na naszą epokę jest niewątpliwy. Trzy dekady wędrówek na różnych poziomach – od piwnicznego podziemia aż po trybuny komercji i show-biznesu. Jedno z wielu świadectw błądzenia człowieka ponowoczesnego.

Jeśli chodzi o przedmiotową składankę, to być może nie jej content muzyczny jest tu kluczowy. W istocie to wczesna forma detroit techno, muzyka bazująca w dużej mierze na patentach sięgających czasów Kratfwerk, osadzonych w śliskim, rozgrzanym klimacie disco lat 70-tych. Wystąpili m.in. Derrick May, Blake Baxter i Juan Atkins.

Ciekawszy jest może mini-esej Stuarta Cosgrove'a, zamieszczony we wkładce do wersji CD, zawierający pewną refleksję na temat wymowy tej nowej (wówczas) muzyki, wymowy na pierwszy rzut ucha nieoczywistej, jeśli ktoś spogląda na rzecz jedynie powierzchownie, szukając niezobowiązującej rozrywki i sposobu na weekendowe zresetowanie umysłu przed kolejnym tygodniem mechanicznej pracy.

Zacytujmy fragment: Techno bez wątpienia jest muzyką Detroit, ale nie ma w sobie nic z niedawnego optymizmu Motown [słynnej wytwórni z Detroit]. Miasto w tej muzyce odzwierciedlone jest w sposób niepokojący. "Fabryki są zamykane, ludzie wyjeżdżają" – mowi Derrick May. "Stare, przemysłowe Detroit rozpada się, jego struktury się zapadły. To amerykańska stolica morderstw. Sześciolatkowie noszą broń, a tysiące czarnych przestało myśleć o tym, czy w ogóle będą jeszcze kiedyś pracować. Jeżeli nagrywasz muzykę w takim otoczeniu, to nie może być normalna muzyka. W Wielkiej Brytanii macie New Order, w takim razie nasze granie to New Disorder".

-- Adam T. Witczak [22 lipca 2018]

¤ ALP - chwila relaksu ¤

Przedstawiamy sympatyczny projekt z Wielkiej Brytanii, którego trzech albumów można słuchać na Bandcampie. Niepozorna rzecz, a cieszy. Lub raczej: trochę cieszy, trochę smuci i wprawia w zadumę, bo klimat bywa tu nostalgiczny. Czasem przebija też i nuta napięcia czy niepokoju, kreowana bardziej drapieżnymi brzmieniami postindustrialnymi.

Poczciwe i na swój sposób urokliwe kompozycje na przecięciu ambientu, chilloutu i elektronicznych beatów. Muzyka tła.

https://alpsmusic.bandcamp.com/

-- Adam T. Witczak [8 czerwca 2018]

¤ Eleh - asceza prostych tonów ¤


Polecamy Państwa uwadze projekt Eleh. Jego twórczość pozycjonuje się na najbardziej minimalistycznych obrzeżach ambientu, krzyżujących się zresztą z bardzo wczesną elektroniką w typie analogowych eksperymentów lat 50-tych. Twórczość Eleh, abstrakcyjna i syntetyczna, bazuje na bardzo prostej palecie brzmień. To przede wszystkim podstawowe fale dźwiękowe – sinusoidalne czy kwadratowe. Artysta kreuje przy ich pomocy minimalistyczne kompozycje, przywodzące na myśl niektóre nagrania Ryoji Ikedy. To medytacyjny flow niskich tonów, czasem układających się w rytmiczne pulsacje, przywodzące na myśl bicie serca robota. Zdarzają się także okruchy stechnicyzowanej, zakłóceniowej rytmiki, ale znacznie rzadsze i mniej drapieżne niż u Ikedy. Do słuchania wyłącznie z dobrym basem.

https://eleh.bandcamp.com/

-- Adam T. Witczak [22 maja 2018]

¤ Nowy album grupy Parzival ¤

Ukazał się nowy album duńsko-rosyjskiej grupy muzycznej Parzival. Materiał zatytułowany jest "Urheimat Neugeburt" i zawiera w większej części remixy starszych utworów (z płyty "Urheimat"). Kompozycje, dotąd zbudowane w oparciu o ciężki, elektroniczny rytm i monumentalne partie neo-klasyczne, nabrały nieoczekiwanego nowego poloru: przydano im bowiem osnowy orientalnej oraz rockowej.

Parzival zadebiutował na scenie electro/postindustrial w roku 1995, jeszcze pod nazwą Stiff Miners. Pierwszy album nosił tytuł "Giselle", drugi to "Vox Celesta" z 1997. Później zespół zmienił nazwę na obecną i w kolejnych latach zaprezentował płyty "Anathema Maranatha", "Blut und Jordan", "Deus Nobiscum", "Zeitgeist", "Urheimat", "Die Kulturnacht" i "Casta".

Zespół czerpie z tradycji religijnych i kulturowych takich jak prawosławie, katolicyzm, hinduizm (i ogólnie religie indo-europejskie) tudzież islam. Teksty dotyczą duchowej wędrówki, opierają się na motywach apokaliptycznych i mitycznych.

Nowego albumu (i wszystkich poprzednich) słuchać można na profilu bandcampowym grupy; możliwe jest również jego nabycie w formacie cyfrowym lub na CD czy winylu.

https://orderofparzival.bandcamp.com/

-- Adam T. Witczak [4 stycznia 2018]

¤ Mur berliński ¤

W bandcampowym serwisie wytwórni Studio 4632 można się zapoznać z materiałem 'Die Berliner Mauer' projektu Romerium.

Ten interesujący concept-album opisuje historię Muru Berlińskiego w kontekście Zimnej Wojny i żelaznej kurtyny. Materiał składa się z siedmiu kompozycji: pierwsza nawiązuje do słynnej wizyty prezydenta Kennedy'ego w Berlinie Zachodnim, szósta i siódma opisują burzenie muru i zjednoczenie Niemiec.

Muzycznie jest to splot kilku estetyk. Na pewno słychać nawiązania do (berlińskiej, nomen-omen) szkoły sekwencyjnej i kraut-rocka; ale są także pasaże dark-ambientowe, industrialne zgrzyty przywołujące na myśl Einsturzende Neubauten, a do tego przejawy różnego typu beatowej elektroniki, prostej i połamanej. Co więcej, nie bylibyśmy zaskoczeni, gdyby artysta – tak jak Unit Black Flight – inspirował się ascetyczną, ale sugestywną muzyką ze starych filmów science-fiction Johna Carpentera. Bądź co bądź, "Ucieczka z Nowego Jorku" nie różni się chyba aż tak bardzo od ucieczki z Berlina Wschodniego...

Dodajmy jeszcze, że tematyka albumu bliska jest wątkom poruszanym na scenie militarno-industrialnej, a i niektóre fragmenty nasuwają takie skojarzenia – choćby ze względu na obecność typowych dla martialu przemówień, komend i innych polityczno-historycznych sampli.

Co ciekawe, jest to muzyka w gruncie rzeczy prosta, do tego brzmiąca bardzo syntetycznie, ale tak chyba miało być. Chwilami można pomyśleć, że słuchamy soundtracku z gry na Amigę opowiadającej o szpiegach i komandosach, wykonujących tajne misje w świecie sprzed roku 1989.

https://studio4632.bandcamp.com/album/die-berliner-mauer-the-berlin-wall-by-romerium

-- Adam T. Witczak [6 listopada 2017]

¤ Lonsai Maikov - wideo z koncertu ¤

Z opóźnieniem, ale lepiej późno niż wcale, prezentujemy link do audio-wizualnego zapisu koncertu Lonsai Maikov. Występ odbył się w Bretanii, rodzinnym regionie Thierry'ego Jolifa, w Rennes. Gwiazdą wieczoru był również projekt Aluk Todolo, znany m.in. ze współpracy z Der Blutharsch.

Lonsai Maikov wystąpił w dwuosobowym składzie: obok T. Jolifa zagrał jego dobry przyjaciel Matthieu Broquerie aka Dissonant Elephant. Tam, gdzie Jolif prowadzi zasadnicze melodie utworów, akordy spinające całość, tam Broquerie buduje ambientalno-psychodeliczną osnowę, niepozbawioną chwilami rockowej drapieżności. Jak to w przypadku tego zespołu: apopkalyptic esotronic metal-blues'n'-folk. Albo, jeśli ktoś woli, 'french Old darkraut-folk'n blackblues apopkalyptic electrometal, cryptical sentimental and orthodokristic'.

Na koniec ciekawostka: zespół wykonał podczas koncertu covery Death in June ('In Sacrilege') i Prince'a ('The Cross').

https://www.youtube.com/watch?v=_xYqXxKES4k

-- Adam T. Witczak [14 października 2017]

¤ Jak zniknąć zupełnie? ¤ -- Adam T. Witczak [14 października 2017]
¤ Archiwalia dungeon synth ¤ -- Adam T. Witczak [8 września 2017]
¤ Vis-35 - polski industrial ¤ -- Adam T. Witczak [26 czerwca 2017]
¤ RAIJ - reedycja płyty "Mirror" ¤ -- Adam T. Witczak [31 maja 2017]
¤ Elektryczność - Transmisja nr 5 - Radom 1976 ¤ -- Adam T. Witczak [31 grudnia 2016]
¤ VA Remember Katyn - już w sprzedaży! ¤ -- Adam T. Witczak [6 września 2016]
¤ Nowy materiał Rosarium² ¤ -- Adam T. Witczak [6 czerwca 2016]
¤ Wspólny album Lonsai Maikov i New Ortho… ¤ -- Adam T. Witczak [2 czerwca 2016]
¤ Pamiętaj KATYŃ - informacje ¤ -- Adam T. Witczak [28 lutego 2016]
¤ V/A - Pray for Lebanon ¤ -- Adam T. Witczak [23 lutego 2016]

najnowsze »   archiwum »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.005 s.