¤ Nurse With Wound - She and Me Fall Together in Free Death ¤



Beta-Lactam Rings 2003

1. She and Me Fall Together Like Free Death, 2. Black Is the Color of My True Loves Hair, 3. Chicken Concrete (for Missy E.), 4. Gusset Typing


Steven Stapleton, brytyjski szarlatan podglądany przez wizjer dziesiątek wydawnictw, okazuje się muzycznym kameleonem w klatce własnej wolności twórczej. Z psychopatyczną zawziętością telepatycznie ściera myślami doskonałego umysłu cieniusieńki kożuszek kurzu, w jaki troskliwie otuliły swój wewnętrzny smutek przedmioty, po czym wraca do krainy leżącej po drugiej stronie lustra, by stawić czoła samolubnej małży pałającej chęcią zemsty. Mimo, że nierzadko tytuły płyt jak i poszczególnych utworów są ciekawsze od sonicznej zawartości, to wszystkie oblicza bóstwa znanego szerzej jako Nurse With Wound znalazły swoich czcicieli. A mnie przypada do gustu przede wszystkim umiarkowanie ekscentryczne lawirowanie Stapletona pomiędzy tymi biegunami pełne flirtu ze stereotypami oraz bezlitosnej zdrady sprzymierzonych i otumanionych schematów.

"She and Me Fall Together..." zachowuje właśnie tą zasadę złotego środka i przypomina w tym "An Awkward Pause". Witają nas spiralne schody prowadzące w dół. Rytm marszu niezmiennie podaje perkusja, a wibrujący bas w elektronicznej asyście dba, abyśmy nie liczyli stopni tylko przyglądali się obrazom zdobiącym zatopione w półmroku ściany. Po ponad osiemnastu minutach osuwania się w głębię stajemy w zadymionym pomieszczeniu i widzimy dziwną ceremonię kilku mężczyzn. Atmosfera ociera się trochę o ducha indiańskich tradycji, a trochę o stojącą do niego w opozycji pustkę świata flower power. Po wyjściu na zewnątrz sali, ni stąd ni zowąd zostajemy świadkami sceny rodem z South Parku kiedy to wściekłe indyki zaatakowały miasto. Znacznie mniej tu zgiełku na rzecz indywidualnych popisów nielotów (i nie tylko), a koncert cyber kurczaków jest bacznie obserwowany i komentowany przez grupę miłośników drobiu. "Gusset Typing" na zakończenie uświadamia nas jak daleko jesteśmy od słonecznego światła. Utwór przywodzi na myśl produkcje Coil powstałe po wydaniu "Music to Play in the Dark vol.2". Czuć na dnie subtelne korelacje z "The Remote Viewer", z których przezierają niedwuznaczne westchnienia jakiejś pani i głos robota z przeszłości stanowiącej niegdyś inspirującą przyszłość. Jedna z lepszych płyt NWW.

-- Truston [2 czerwca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Alternative Control - Alternating Current -- [13 października 2010]
Autechre - Move of Ten -- [6 października 2010]
Glass, Phillip - Solo Piano -- [24 marca 2010]
Add N To (X) - Avant Hard -- [16 lutego 2010]
Julian Plenti - Is... Skyscraper -- [11 lutego 2010]
  więcej...



inne recenzje Nurse With Wound:
Nurse With Wound & Aranos - Santoor Lena Bicycle -- gllmdmcht [27 grudnia 2006]
Nurse With Wound - A Sucked Orange -- eliks [4 września 2003]
Nurse With Wound - Huffin' Rag Blues -- eliks [16 lipca 2008]
Nurse With Wound - Salt Marie Celeste -- eliks [4 lutego 2007]
Nurse With Wound - Shipwreck Radio Volume One (Seven Sonic Structures From Utvær) -- raziel [8 maja 2008]
Nurse With Wound - Soliloquy for Lilith -- eliks [1 listopada 2004]
Nurse With Wound - Spiral Insana -- ubu krool [październik 1999]
Nurse With Wound - The Man with the Woman Face -- M.Alexander [20 czerwca 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.