¤ Dive vs. Diskonnekted - Frozen ¤



Alfa Matrix 2006

Ocena:
3.5

1. Frozen, 2. Do You Believe It?, 3. Frozen (Numb mix), 4. Dead End Street, 5. Frozen (Leæther Strip mix), 6. Do You Believe It? (Combichrist mix), 7. Everything Is Fine, 8. Frozen (Inure mix)


Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że ze współpracy Dirka Ivensa z Janem DeWulfem może wyjść coś tak ciekawego. Dirk Ivens, legenda sceny postindustrialnej, zabiera się do współpracy z kolesiem odpowiedzialnym za dźwięki spod znaku electro, trance, future-pop, które można znaleźć na ostatniej płycie Diskonekted "Neon Night". Okazuję się, że taka kolaboracja okazała się czymś w rodzaju wypadkowej dwóch odmiennych krańców electro/industrialu. Od samego początku słychać, że w zmaganiach studyjnych to D. Ivens jest głównodowodzącym. Mimo, że nie jest to typowe brzmienie Dive, z pewnością jest bardziej miękkie niż na regularnych płytach. Jednak specyficzne, toporne, czy też, jak kto woli minimalistyczne aranżacje charakterystyczne są wyłącznie dla Ivensa. Rozpoczynający płytę tytułowy numer świadczy jedynie o tym, że ci dwaj panowie znakomicie uzupełniają się nawzajem. Jest to pełen elektronicznych przeszkadzajek i klaustrofobicznej aranżacji numer, który wnosi elementy przebojowości do twórczości Ivensa. Podobnie jest w kolejnym "Do You Believe It". Z kolei "Dead End Street" i "Everything Is Fine" to krok ku mocniejszemu graniu, hałaśliwe monotonne kawałki budzące skojarzenie z wczesnymi płytami Dive'a. Jeśli chodzi o remiksy, to numerem jeden jest zdecydowanie wersja Numb'a. Ta interpretacja to właściwie zrobiony na nowo kawałek. Mocny, przebojowy zawierający elementy charakterystyczne zarówno dla electro-industrialu jak i rocka, z którym kojarzy się niesamowity, klimatyczny, bardzo wyrazisty refren. Całkowicie zaskakujący numer. Wersja Combichrista posiada odpowiednią moc i właściwie nic jej nie brakuje. Tyle, że jakoś nie przyciąga niczym ciekawym i jest po prostu przeciętnym remiksem tej grupy. Leæther Strip nie obniża poziomu. Jednak jest bardzo przewidywalny i właściwie brzmi bardzo leætherstripowo. Najsłabiej wypadł remiks Inure, którego w ogóle nie musiało tu być. Nudny kawałek wypełniony plastikowym brzmieniem i tyle.
Czekam na więcej i mam nadzieje, że ta współpraca nie zakończy się jedynie na tej epce.

-- Tomek [26 października 2006]



ostatnie recenzje autora:
Subheim - Approach -- [10 sierpnia 2008]
Wumpscut - Schädling -- [25 kwietnia 2008]
Hocico - Memorias Atrảs -- [7 marca 2008]
Cervello Elettronico - Negate the Instigator -- [24 kwietnia 2007]
Necro Facility - The Room -- [24 kwietnia 2007]
  więcej...



inne recenzje Dive vs. Diskonnekted:
Dive vs. Diskonnekted - Frozen -- vigoslugbait [1 kwietnia 2010]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.