¤ Insekt - Ohrwürmer ¤



Psycho Dynamics / Alfa Matrix 2004

Ocena:
3.5

1. Pestcontrol, 2. Spike, 3. Punisher (reworked), 4. DOA (reworked), 5. Dreamscape (reworked), 6. Deceptions (reworked), 7. Personal Jesus, 8. Your Words, 9. That's the Ticket, 10. Razorblades, 11. Personal Jesus (clubmix)


Ich występ to była najmilsza niespodzianka festiwalu Wave-Gothic Treffen 2004. Naprawdę nie spodziewałem się, że ujrzę ich w takiej formie i z takim repertuarem. No ale gdy zobaczyłem za komputerami i samplerami Van Wonterghema to uświadomiłem sobie, że to człowiek, który stoi za projektem Monolith. Czyli power noise. Czyli rytmiczne rzężenie :). A skoro tak, to po koncercie zostało mi tylko udać na ich stoisko i zakupić najnowszą płytę "Ohrwürmer".
Okładka powala. Jest okropna. Mało zachęcająca i mało gustowna. Na szczęście z zawartością jest dużo lepiej. Chłopcy pewnie mają sztuczne zastawki albo plastikowe rozruszniki w sercu, ale to widać pomaga. Wiek nie szkodzi. Wiek czasami sprzyja. Słuchałem ostatnio dwóch płyt Insekta z lat 90-tych: "Dreamscape" i "In the Eye" i brzmią katastrofalnie archaicznie. Zabytki. Może ktoś chce kupić?
Więc nie ma się co dziwić, że ich występ to było dla mnie spore zaskoczenie.
Połączenie power noisu, electro-industrialu i industrialnego rocka w wykonaniu Insekta anno domini 2004 wypada naprawdę dobrze. Jest trochę nawiązań do starego repertuaru "'Dreamscape" czy
"Deceptions", ale te utwory podane są w miarę współczesnej formie. Cover Depeche Mode "Personal Jesus" na koncercie wypadł jednak lepiej, choć tu są dwie wersje. Słyszę również na "Ohrwürmer" wpływy Nine Inch Nails, choć niestety wokalista nie ma takiego głosu jak Trent Reznor. Niektóre utwory mocniej zapadają w pamięć, inne wyparowują od razu, płycie brakuje koncertowej energii, a to dosyć dziwne, bo w większości to płyta koncertowa.
Podsumowując, Insekt wraca w dobrym stylu i w dobrej formie. Może jednak nie trafić w masowe gusta futurepopowej braci, bo rzewnych i przaśnych melodyjek na "Ohrwürmer" oni nie uświadczą. A i ten insektowy power noise do zbyt ostrych nie należy, więc i industrialowcy sobie zapewne odpuszczą. Nie sądzę by ten produkt się dobrze sprzedał...
PS. Chciałbym się mylić.

-- r@ [29 czerwca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.