¤ Orb, The - Okie Dokie It's the Orb on Kompakt ¤



Kompakt
2005

Ocena:
4

1. Komplikation, 2. Lunik TM, 3. Ripples,4. Captain Korma, 5. Kan Kan, 6. Rolo, 7. Beatitude, 8. Cool Harbour, 9. Traumvogel, 10. Because/Before (sibirische musik), 11. Tin Kan, 12. Kompagna (zandic mix), 13. Falkenbrück, 14. Snowbow


Po dość trywialnym i mieszanie przyjętym "Bicycles & Tricycles" w The Orb jakby na przekór powiał jeszcze silniejszy wiatr, zapędzając Patersona do kolońskiego Kompaktu, skądinąd bardzo typowanej ostatnio wytwórni. Na stałe do Orbu powrócił (nareszcie) Thomas Fehlmann, i cóż - świat znowu stał się kolorowy! Jak zawsze w przypadku The Orb jestem stronniczy, ale powiedzmy otwarcie - ta formacja, typowo po brytyjsku, stale modyfikowała styl swojego grania, który choć zawsze kosmiczny i odjechany, to co raz przyjmował różne oblicza - abstrakcyjne, taneczne, dubowe, a ostatnio także popowe. Do The Orb starano się przez lata przytroczyć najrozmaitsze broszki, eksploatując elastyczność słowa 'ambient' na wszelkie możliwe sposoby. Aż wreszcie Paterson wyjeżdża z "Okie Dokie...", którego bimbający tytuł chyba dobrze oddaje bimbające podejście twórców do tego, jak tym razem będą się starać nazwać ich styl.

Nie mam na to nazwy, i nic na siłę wymyślać nie będę. Ktoś w internecie napisał Long Live The New Orb, Long Live The New New Ambient, i na tym myślę warto poprzestać, coby sobie nie psuć zębów na naprawdę apetycznej płycie. Jak zawsze Paterson wysyła nas na orbitę swojej muzycznej planety, do której wiedzie droga pełna miękkiego rytmu, potoczyście rozładowanych basów i melodii, nonsensownych sampli, soczystych efektów, i tradycyjnej pomarańczowej psychodelii. Na "Okie Dokie..." jednakże to wszystko przybiera po raz kolejny inny wydźwięk - muzyka jest jakby bardziej skomasowana, a przez to wyrazistsza i treściwsza. Kolejne utwory przynoszą zupełnie odmienne doznania, od melanholijnego skwierczenia laptopów, przez senne rozmażone pasaże, do pochmurnego, dusznego dubu, aż po obłędnie kombinowany aerobik w nieważkości. Coraz mniej sampli gadanych, znacznie więcej subtelnego czadu i inteligentnego bitu, trochę dyskretnych syntezatorów, i garście zniewalających ozdobników. Muzyka płynie pewnie i gładko, fantastyczne dźwięki układają się w małe dopieszczone historie (tak krótkich utworów nie było u The Orb nigdy). Początek płyty - kiczowato pozytywny (kapitalny wokal w 'Lunik'); lecz dalej miarowo wkracza skupienie, spokój, a pod sam koniec wręcz smutek i ambientowe przygnębienie. Czy Orb kiedykolwiek tak grał? Czy ktokolwiek kiedykolwiek tak grał?

Elektronika The Orb zawsze szła z duchem czasu, niejednokrotnie sama na owego ducha oddziaływując. Magia "Okie Dokie..." tkwi wg. mnie w świeżości i oryginalności tego nagrania, jego niezwykłym cieple i psychotropowej słodyczy, która w sposób wręcz niezauważalny przeistacza się w uczuciową nieobecność, spleen, nostalgię i pustkę. Kawał dobrej roboty, polecam.

-- eliks [16 listopada 2005]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Orb, The:
Orb, The - Bicycles & Tricycles -- eliks [14 lutego 2005]
Orb, The - Cydonia -- eliks [11 marca 2004]
Orb, The - Orblivion -- eliks [8 grudnia 2004]
Orb, The - Orbsessions Volume Two -- eliks [10 grudnia 2007]
Orb, The - Orbus Terrarum -- eliks [7 lipca 2004]
Orb, The - The Dream -- eliks [25 sierpnia 2008]
Orb, The - The Orb's Adventures Beyond the Ultraworld Deluxe Edition -- eliks [28 kwietnia 2007]
Orb, The - U.F.Off - The Best of The Orb -- eliks [28 września 2003]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.019 s.