¤ Edgey - Flawed ¤



Hands 2007

Ocena:
3.5

1. Cohesion, 2. Descent, 3. Subterfuge, 4. Common Enemy, 5. Frequency War, 6. The Beast Within, 7. Sedition Arise, 8. Venial Failure, 9. Dull Blade Shines, 10. Reflection Imperfection


Stephen Knight od ponad dziesięciu lat prowadzi żywot muzyka realizującego elektronicznie różne koncepcje pod szyldami kilku projektów m.in. dla Ninja Tune Rec, Hive Rec oraz Hands. Rozwój i poszukiwania stanowią sporą część jego muzycznego jestestwa. Jako Edgey (w wydawniczych barwach tego ostatniego) stosuje pokłosia stylów opartych na połamanych rytmach, szaleńczych ekspresjach i szorstkich brzmieniach.

Flawed" podobnie jak poprzedni album pozostaje wierny eklektycznej mieszance breakcore, darkstep, glitch oraz IDM. W odróżnieniu od "Square Form Annihilations" (HANDS 2005) nie jest aż tak bardzo przeładowany elementami rhytm'n'noise, co w zestawieniu z charakterystyczną dla breakcore kąśliwie połamaną sekcją byłoby oczywiście rzeczą wyzywającą, aczkolwiek nie łatwą w odbiorze i równie skomplikowaną w przełożeniu na właściwy język interpretacji. Oczyszczenie nagrania z wymykających się chwilami spod kontroli przydźwięków i hałaśliwych sprzężeń ułatwia też w sposób dość istotny proces enzymatycznych przekształceń wielkocząsteczkowych;-). 'Ambiens' przeżarty aromatem wyrobiska hałdy żużla hutniczego, 'odmóżdżające' galopady blaszanej zastawy stołowej, perkusyjno-basowy terkot, mocarne zwolnienia, przepastne przejścia, a także rave'ujące wszczepy - wszystko to zmyślnie wymieszane w przemysłowym sosie. Mimo spiętrzeń i natłoku niewiele pozostało z dźwiękowej nawałnicy, którą stosował uprzednio. Stopy dźwięków, które płodzi posiadają własną formę, wyzwalają emocje, bez trudu konstruują atmosferę trzymającą w napięciu.

Po krótce: Pierwszy numer, "Cohesion ", rozlewa się plamą stłumionego dźwięku systematycznie zagęszczając pole zdrumowanymi ogniwami oraz prężącą się gdzieniegdzie linią niskiego tonu. Dość szybko przechodzi do charakterystycznej dla swego stylu nawałnicy skomasowanych wiązek uderzeń i
szarpnięć. Logiczną ciągłość kontynuuje odnajdując się w kolejnych kompozycjach, szczególnie zaś w niesamowicie wkręcającym "Subterfuge".
Najbardziej przeładowanym, przez co najmniej znośnym elementem zestawienia wydaje się być "Frequency War". Zbyt dużo tu miejsca i uwagi poświęcono uwypukleniu kąśliwych zniekształceń i niejasności. Odrobina nastroju przyprawiona szczyptą niepokoju zakrada się do "Reflection Imperfection", kreując dość zaskakujące zwieńczenie albumu.

Reasumując: "Flawed" to fuzja sukcesywnie i bezkompormisowo rozpędzającego się zrytmizowanego tła pełnego wądołów i dziur wypełnionych po brzegi elektronicznym spoiwem. Coś co powinno uszczęśliwić miłośnków 'ciężko skalibrowanego dźwięku' spod znaku Enduser, Cdatakill, czy samego Bong-Ra. W sam raz na bezsenne noce. Proponuję (w trosce o najbliższych) nie słuchać zbyt głośno;-).

-- vigoslugbait [30 czerwca 2007]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.