¤ Ade Fenton - Artificial Perfect ¤



Submission 2007

Ocena:
4

1. The Leather Sea, 2. Truth, 3. Healing, 4. Everything Changes, 5. One Day, 6. Recall, 7. Slide Away, 8. Burn, 9. Machine


Pewnego razu Gary Numan spotkał Ade Fentona. Pierwsza próba sił zakończyła się nagraniem w 2006 roku albumu "Jagged". Rok później ten sam skład znalazł sposób na przypieczętowanie wspólnej trasy koncertowej. Tym razem legendarny głos pojawił sie na czterech numerach "Artificial Perfect" - premierowego albumu dużo młodszego producenta. Ade Fenton nie wyrósł spod ziemi nagle. Od lat jego performanse cieszą sie popularnością na różnych szerokościach geograficznych, szczególnie zaś uwielbiany jest na Wyspach i kilku byłych koloniach brytyjskich. Ponadto prowadzi własną wytwórnię (Submission) i firmę producencką (Music Industry).

Gary Anthony James Webb (prawdziwe personalia Numana) z powodzeniem siłuje się tu z gąszczem nieposkromionych efektów, tudzież szorstkim brzmieniem syntezatorów. Niestety wyższość maszyn musi uznać kiedy nawałnica słabnie, jak chociażby w otwierającym album "The Leather Sea". Wyraźnie jest to najbardziej miałka spośród dziewięciu zgromadzonych kompozycji. W kilku dość istotnych miejscach pojawia się głos niewieści. Helen Tilley z natury obdarzona raczej subtelną skalą sprawnie uzupełnia powolne opadanie fortepianu w "Everything Changes" czy wręcz hipnotyczno trip hopowe zestrzały w "Burn". Zdecydowanie najlepiej prezentuje się w wieńczącym płytę, motorycznym "Machine".

Ade Fenton nie ukrywa swoich fascynacji Nine Inch Nails i Smashing Pumpkins. Wpływy Trenta Reznora (nie tylko jego fryzurą), jak i reaktywującej się bandy Billiego Corgana dają się najbardziej we znaki podczas wzmożonej amortyzacji "Artificial Perfect". Wyraźne piętno owego olśnienia noszą "Truth", "Healing", "Slide Away" oraz "Recell". Nie stanowi to jednakże powodów do nadmiernego rozczulania się. Płyta skierowana raczej do elastycznych fanów wspomnianych zespołów, choć (sądząc po sobie i najbliższych) nie tylko. Oby nie skończyło sie jedynie na obiecującym debiucie..

Pół osi w bonusie na dobry start.

-- vigoslugbait [12 marca 2008]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.