¤ Folie - Eyepennies ¤



Mitek 2005

Ocena:
4

1. Ellarte, 2. Strum, 3. Knaprig, 4. Mnogo, 5. Rocin, 6. Revelj, 7. Oaklips, 8. Felicia, 9. Krogg, 10. Viskos, 11. Stain, 12. Bundle

Z archiwum ebm.stu.pl/2005

Kolekcjonowanie guzików zdawać by się mogło zajęciem nikomu niepotrzebnym, śmiesznym, czy nawet pozbawionym sensu. Guzik może być jednak pretekstem do tego, aby choć przez krótką chwilę zastanowić się nad przemijaniem czasu, zmiennością losu, kruchością naszego istnienia i wszystkiego co stworzyliśmy. W każdym domu, w ważnym miejscu na półce z rupieciami zwykle znajduje się pudełko, w którym oprócz różnokolorowych nitek, szpulek, igieł krawieckich, naparstków znaleźć można drobne, ciut większe, bądź też - na swój sposób - wielgachne skrawki tworzywa, znane już starożytnym Grekom i Etruskom, wykonane z twardej masy, czasem obciągnięte skórą lub innym materiałem wzmocnione dziurką lub pętelką, które służą do spinania najprzeróżniejszych tkanin. (...)

Stefan Thor - szwedzki producent, współzałożyciel projektu Morticians, zadebiutował pod szyldem Folie w 2001 roku albumem "Mispass". Doszukano się tutaj wielu subtelnych nawiązań do twórczości Boards of Canada. Kolekcja jego guzików, zebrana w tymże, jakże specyficznym pudełku ostemplowanym etykietką "Eyepennies" to nic innego jak kontynuacja szlaku wytyczonego koronkową strukturą debiutanckiego materiału, a jednak ... jakby zupełnie inna.

Liczne trzaski wynikające z procedur właściwych dla krawieckiego rzemiosła, kontrolowane szmery inicjowane tarciem metalowego stopu toczącego się po podłodze, częsta zmienność nastrojów i barw, synchronizacje i desynchronizacje, wygłuszanie, dławienie poszczególnych partii instrumentalnych cyfrowymi efektami. To oczywiście charakterystyczne przymioty tegoż albumu. Jeśli zaś pokusić się o wybranie najciekawszych, warto zwrócić uwagę na "Ellarte", "Knaprig", "Stain" czy zilustrowane sielankową łagodnością "Oaklips" i "Bundle". Wybarwione z wszelkich wokaliz, ujęte w 'rozdrażnioną' jaskrawą całość nacechowaną wyraźnym, krystalicznie czystym, jak najbardziej pozytywnym przekazem. Umysł otwarty pochłonie ją jednym tchem, oporny przyswoi podaną z odpowiednio złagodzonym środkiem stymulującym, ewentualnie z aromatycznym, południowo amerykańskim winem.

Nauczmy się dostrzegać rzeczy proste, codzienne, zwyczajne. W nich drzemie cząstka nas samych, nasze myśli, pragnienia i namiętności. Być może właśnie w "Eyepennies" podobnie jak i w tradycyjnym pudełeczku z guzikami, poprzez jego bliskość i dostępność znajdziesz okruch swojej prawdziwej natury.

-- vigoslugbait [20 marca 2010]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.021 s.