¤ Synapscape - So, What ¤



Ant-Zen
1999

Ocena:
4

CD 1: 1. Fever Dream, 2. So What, 3. New Order, 4. I Know You Know, 5. 7th Sect, 6. Lights, 7. Soul, 8. Picklenash, 9. Facewalk, 10. Spill, 11. I Want to, 12. Discorrode, 13. 2nd Sect, 14. Bloodfake, 15. My Father Was a Farmer; CD 2: 1. Physics, 2. Scoptic, 3. Beauty Farm, 4. Com Munication, 5. Black Dream, 6. Eat Me, 7. Surveillance; plus New Order - video


Wreszcie doszedłem do formy, pisując jedną recenzję na tydzień. Kiedyś, niestety bywało gorzej i zdarzyło mi się popełnić kilka w tygodniu. Ta produkcja wymaga jednak bardzo długiego okresu przejściowego i kwarantanny. Zostawiłem ją sobie na lepsze czasy, bo jest to dla mnie najciekawsza płyta power noise aka technoise w 1999 roku. Na gorąco takie cacka się najczęściej opisze dość mało przejrzyście. Poza tym, na słynnym Gothic Treffen w Lipsku byłem świadkiem ich koncertu (mimo wszystko dość przeciętnego patrząc na tę płytę), więc teraz mogę na spokojnie wyłuskać z "So, What" co ciekawsze momenty. Estetyka jest podobna do innych wykonawców Ant-Zen, ale z osobistym podejściem. Wpleść melodie w power noise to może nie "Sztuka", tylko sztuka, ale udaje się nielicznym. Im się to kilkakrotnie udało. Część pierwsza jest zdecydowanie mocniejsza i bliższa temu, co lubię (prawie cała pierwsza płyta). Trochę rytuału, trochę charczenia, trochę przesterów i ciekawe wokalizy. Zaskakuje klarowność ale nie "kliniczność" dźwięków. Również realizacja jest na wysokim poziomie. Power noise wzbogacony o electro-sound na "So, What" wypada znakomicie. Tą drogą podąża zresztą również ostatnio Noisex, ale z gorszym rezultatem. Może jeszcze Ah Cama-Sotz czasami próbuje zagospodarować te rejony. Na drugiej jest próbka ambientu, tego industrializującego, ale to mnie nie przekonuje. Po pierwsze to już było, po drugie tak to i moi koledzy grają (na zwykłych PC), a po trzecie bez wyrazu, mgliste i nudne. Jest też na tej drugiej płycie klip video, zupełnie przyzwoity, ale również bez rewelacji na miarę nagrań z pierwszej części. To najlepsza płyta Synapscape w ich dyskografii, to jedna z lepszych płyt Ant-Zen zeszłego roku, to jedna z lepszych propozycji muzyki zwanej potocznie power noise terror attack (grass attack?). Gdyby to była tylko jedna i to pierwsza płyta, byłaby koniecznością.

-- r@ [6 października 2000]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.