¤ Faith and the Muse - Elyria ¤



Mercyground
1994

1. Elyria, 2. Sparks, 3. All Lovers Lost, 4. Interlude: Annabell, 5. Vervain, 6. The Unquiet Grave, 7. Iago's Demise, 8. Interlude: Maleficio, 9. When to Her Lute Corinna Sings, 10. Caesura, 11. The Trauma Coil, 12. Mercyground, 13. Heal, 14. Epilogue: Twilight


Nikt chyba się nie spodziewał tak dobrej płyty w tak krótkim czasie. Zaledwie w rok po poznaniu się, Monica Richards i William Faith uraczyli nas zdumiewającą płytą. Zacznijmy jednak od początku. Był rok 1993, zespół Moniki - Strange Boutique - "supprtował" występy grupy Shadow Project, w której grał wówczas William Faith (wcześniej Christian Death, Mephisto Waltz i Sex Gang Children). Oboje przypadli sobie do gustu i postanowili razem tworzyć muzykę. Gdy William przeprowadził się do L.A. narodził się Faith and the Muse.

Był grudzień 1993. W czerwcu świat ujrzał i usłyszał pierwsze dzieło duetu: "Elyria". Ten piękny album, bogaty muzycznie i tekstowo, sięgający po teksty sprzed 400 lat (utwór 9) i muzykę Celtów, Walijczyków, porusza odległe i głęboko ukryte zakamarki duszy. Głos Moniki wspaniale współbrzmi z delikatnymi dźwiękami William'a, urzeka swoją barwą. Ciekawe aranżacje wokalne w "Iago's Demise", instrumentalizacja do "Unquiet Grave", czy ostrzejsze gitary i wokal William'a w "The Trauma Coil", to tylko niektóre perełki tej płyty, płyty której trzeba posłuchać całej. Bardzo zgrabnie płyta jest podzielona dwoma "antraktami", przez co staje się jakby spektaklem teatralnym, który rozwinie się na płycie następnej. Nie brak tu również tanecznych kawałków, jakże smakowicie zagranych i brzmiących. Dlaczego takich utworów nie ma na listach przebojów! Późniejsza trasa koncertowa po Stanach i Europie była pasmem sukcesów, które zaskoczyły nawet grupę.

Tę płytę musi mieć w swoich zbiorach każdy, kto zakochał się kiedyś w dźwiękach 4AD i alternatywy lat 80-tych. Mimo pewnych skojarzeń z The Cult i Fields of the Nephilim (pomijam Christian Death i Shadow Project z oczywistych względów) jest to muzyka intrygująca i oryginalna. Gorąco polecam.

-- Artur Mazur [22 sierpnia 2001]



ostatnie recenzje autora:
Screaming Dead - Death Rites Out -- [6 listopada 2001]
This Mortal Coil - Blood -- [6 listopada 2001]
Rammstein - Mutter -- [6 listopada 2001]
Lacrimosa - Fassade -- [26 października 2001]
Love Like Blood - Chronology of a Love Affair 1980-2000 -- [1 października 2001]
  więcej...



inne recenzje Faith and the Muse:
Faith and the Muse - Annwyn, Beneath the Waves -- Artur Mazur [22 sierpnia 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.